Motorek na Tatrzańskiej, czyli brawurowe dzieje zielonogórskiego narciarstwa [ZDJĘCIA]

Andrzej Tomasik
07.01.2016 23:38
Górka Tatrzańska, Wzgórza Piastowskie

Górka Tatrzańska, Wzgórza Piastowskie (Fot. Anna Krasko/Agencja Gazeta)

Jeden wyciąg, ten mniej znany, napędzał silnik od motocykla WSL. Mocy wystarczało, żeby wciągnąć pod górkę tylko dwóch narciarzy. Kiedy jednocześnie chciało wjechać trzech, trzeba było redukować bieg i ręcznie dodawać gazu... Do drugiego wyciągu, tego bardziej znanego, ustawiały się kolejki! Dobra zima i zwracała się cała inwestycja. Ze stoku na wprost górki tatrzańskiej, śmiałkowie wybijali się od naturalnej skoczni w loty... kilkunastometrowe.

Wszystkie zdjęcia
  • Dawno, dawno temu, ale wcale nie w odległej galaktyce...
  • Warkot motocykla WSK z głębi lasu
  • Dziś to jest Park Poetów, ale po wyciągu i dwóch skoczniach nie ma już śladu. Trasa zarasta
  • Pomogli żołnierze, wydzierżawili dwaj byli sportowcy
  • Zastali ruinę, zainwestowiali, organizowali zawody slalomowe. Bywały tłumy!
  • Nie tylko dla narciarzy, czyli kłopoty z wandalami i złomiarzami
  • Dlaczego nie druga Malta?
  • Gazeta Wyborcza zgłasza pomysł i walczy o armatki
  • Wyciąg czasami jeszcze działa. Kubicki ma wizję. Inwestorzy się kręcą...
  • A gdyby tak jutro spadło pół metra śniegu?
  • Tatrzańska wciąż przyciąga tłumy!