Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Za chwilę urodzą się pierwsze dzieci, których rodzice skorzystali z marszałkowskiego programu In Vitro. W ub.r. spośród 28 par zakwalifikowano do procedury 21. Aż 10 z nich pochodziło z Zielonej Góry.

Efekty? Pięć kobiet zaszło w ciążę! I to dwie mamy są w ciąży bliźniaczej. Kolejne pary oczekują na dobrą wiadomość.

Program choć działa od roku, stał się tak popularny, że postanowiono zwiększyć pulę dofinansowania. I to dwukrotnie. W 2019 r. będzie to 200 tys. zł.

– Efekty pokazują, że było warto. Dlatego będziemy kontynuować program – tłumaczy marszałek Elżbieta Anna Polak.

W tym roku konkurs na realizację programu wygrała poznańska klinika InviMed Europejskie Centrum Macierzyństwa. Firma ma w Polsce pięć klinik leczenia niepłodności metodą in vitro, oprócz Poznania na liście są Wrocław, Warszawa, Gdynia i Katowice. InviMed działa na rynku od 18 lat. Tylko w ubiegłym roku doprowadziła do narodzin 50 dzieci.

– Wystartowaliśmy w konkursie, gdyż mamy sporo pacjentów z woj. lubuskiego. Teraz będzie im łatwiej. Namawiam zainteresowane pary, by pojawiały się w naszej klinice już z badaniami i wymaganymi dokumentami – tłumaczy Beata Pawłowska z InviMed.

Według danych firmy 54 proc. wszystkich cyklów in vitro, które w latach 2015-2017 zostały przeprowadzone w klinikach InviMed, zakończyło się urodzeniem dzieci. Jakie są szanse na ciążę po pierwszej próbie? Statystycznie 6 na 10 par zostaje szczęśliwymi rodzicami po pierwszym zabiegu.

Problem rośnie

Od kilku lat problem niepłodności w Polsce rośnie. Niemal co piąta para, aby mieć dziecko, potrzebuje pomocy lekarskiej. W Lubuskiem problem niepłodności dotyka ponad 17,5 tys. par. Pary wymagające leczenia stanowią tu szacunkowo ok. 350 par. I co ciekawe, problem nie dotyczy tylko par, które nie mają potomstwa. Lekarze coraz częściej mówią o niepłodności wtórnej. Gdy od momentu narodzin pierwszego potomka płodność kobiety, jej partnera lub ich obojga uległa jednak obniżeniu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ze względu na rosnącą skalę zjawiska uznała niepłodność za chorobę społeczną

By pieniądze nie były przeszkodą

Niestety, metody zapłodnienia pozaustrojowego są drogie i nie są finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. A to oznacza kosztowne komercyjne leczenie. Koszt jednej próby zapłodnienia pozaustrojowego waha się od 7 do 12 tys. zł. A nie zawsze pierwsza próba okazuje się szczęśliwa.

Niektórzy ratują się kredytem, ale wielu parom brak pieniędzy przekreśla szansę na szczęśliwe macierzyństwo.

Pomoc finansowa samorządu ma odciążyć rodziców. W ub. roku odzew był tak duży, że konieczne było stworzenie listy oczekujących.

W tym roku pieniędzy wystarczy na wykonanie ok. 40 procedur. A to znaczy, że program obejmie dwa razy większą liczbę par (choć procedury także drożeją).

Ważne zasady? Meldunek w Lubuskiem

Pary muszą wiedzieć, że kolejny cykl pobrania i zapłodnienia komórki jajowej nie może być wykonany bez wykorzystania wcześniej uzyskanych i przechowywanych zarodków. Całkowity koszt jednej procedury wynosi ok. 6,5 tys. zł (brutto). Koszt jednorazowego dofinansowania z budżetu województwa? Ok. 4,7 zł (brutto). Brakujące pieniądze pary muszą wyłożyć same. Dofinansowanie mogą dostać do trzech procedur.

Kto może się starać o dofinansowanie? Pary, u których wszystkie inne metody leczenia zakończyły się niepowodzeniem lub nie ma innych metod leczenia przy danej stwierdzonej niepłodności. Kobiety nie mogą mieć więcej niż 40 lat ani mniej niż 20. Na szczęście nie trzeba być małżeństwem, ale trzeba mieć meldunek w Lubuskiem.

Europejskie standardy

Cel programu? Poprawa trendu demograficznego w populacji województwa lubuskiego.

– Uważamy, że jesteśmy zobowiązani do wprowadzenia w naszym województwie europejskich standardów. Chcemy poprawiać dostępność do tej metody dla wszystkich, bo nie jest to tanie leczenie – mówi marszałek Polak. Przyznaje, że urząd długo czekał na akceptację Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Urzędnicy przyznają, że w Lubuskiem rośnie problem niepłodności, zwłaszcza po tym, jak upadł rządowy program [Platformy Obywatelskiej – red.] wspierający metodę in vitro.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.