W Warszawie rozpoczęły się zmagania o Puchar Polski w koszykówce. Zawodnicy Stelmetu Enei BC Zielona Góra swój pierwszy mecz rozegrają w piątek z gospodarzem imprezy, stołeczną Legią. - Jedziemy w pełnym składzie, nie lekceważymy żadnego z rywali - mówi Kosma Zatorski, media menedżer klubu z Zielonej Góry.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Osiem drużyn koszykarskiej ekstraklasy, siedem spotkań, cztery dni i tylko jeden zwycięzca – w czwartek w Warszawie ruszyły zawody o Puchar Polski w koszykówce mężczyzn. Impreza drugi rok z rzędu odbywa się w Hali Ursynów. Oprócz zakwalifikowanych z automatu gospodarzy o medale walczy siedem najlepszych ekstraklasowych ekip (według stanu tabeli na 7 stycznia).

Stelmet Enea BC Zielona Góra, rozstawiony dopiero z numerem trzecim, w pierwszym spotkaniu zmierzy się z powracającą do czołówki stołeczną Legią.

– Jedziemy w pełnym składzie i na pewno nie lekceważymy żadnego z rywali. Spodziewamy się trzech trudnych meczów, zwłaszcza że Legia ostatnio gra coraz lepiej – tłumaczy Zatorski.

Koszykarze Stelmetu Enei BC wyjeżdżają do Warszawy
Koszykarze Stelmetu Enei BC wyjeżdżają do Warszawy  Facebook/Stelmet Enea BC Zielona Góra

Do Warszawy pojedzie także podkoszowy Boris Savović. Jeden z najmocniejszych graczy w kadrze zielonogórskiego klubu od początku sezonu walczy z kontuzjami. Czuje się jednak coraz lepiej, trenuje i niewykluczone, że wyjdzie na parkiet hali na Ursynowie. Z kolei skrzydłowy/rzucający obrońca Thomas Kelati zagra w specjalnej masce. Podczas jednego z ostatnich treningów oberwał z łokcia i zalał się krwią, źle by się stało, gdyby znów został uderzony w to samo miejsce.

Pogrom w hali CRS! Stelmet Enea BC bezlitosny dla gości z Belgii [DUŻO ZDJĘĆ]

Więcej czasu na trening

Dla podopiecznych Andreja Urlepa turniej będzie świetną okazją, aby poprawić grę, a przede wszystkim koncentrację, na obcym terenie. – W tym sezonie mamy problem z wyjazdami. Wszystkie sześć przegranych meczów w lidze ponieśliśmy właśnie na wyjazdach – mówi Zatorski.

Ostatnia wpadka przydarzyła się przed tygodniem, w Koszalinie przegraliśmy dwoma punktami z okupującym ogon tabeli AZS-em. Koszykarze z Zielonej Góry na pewno będą chcieli uspokoić kibiców i zatrzeć rozczarowanie po tej niefortunnej porażce.

– W ostatnich dniach drużyna dużo trenowała, zarówno jeśli chodzi o atak, jak i obronę. Wreszcie było na to nieco więcej czasu. Odkąd stery objął trener Urlep, kalendarz był bardzo napięty i tych jednostek treningowych było trochę mało – wyjaśnia media menedżer Stelmetu Enei BC.

Dlatego niewykluczone, że szkoleniowiec „Zastalu” jeszcze trochę poeksperymentuje. Wydaje się, że więcej czasu na parkiecie dostaną Alex Hernangomez, Hiszpan, którego Urlep ściągnął z litewskiego Dżukiji Olita, a także wychowanek Filip Matczak.

Co oni zagrają?

Czego spodziewać się po meczu z Legią? Na pewno priorytetem będzie zatrzymanie Anthony’ego Beane’a – obecnie najlepszego strzelca polskiej ekstraklasy. Z kolei pod koszem groźny będzie Hunter Mickelson. W tym sezonie wygraliśmy z „L” na wyjeździe 95:78, ale eksperci zgodnie przyznają: to może być zupełnie inne spotkanie. Wtedy w składzie legionistów nie było jeszcze wspomnianego Beane’a, zaś kadra Zielonej Góry była szczuplejsza o tak cennych graczy jak Edo Murić czy Nikola Marković. Dodatkowym smaczkiem jest to, że w stołecznej ekipie zagra doskonale znany zielonogórskim kibicom Grzegorz Kukiełka.

Mierzący 188 cm Anthony Beane, as Legii Warszawa, obecnie najlepszy strzelec ekstraklasy. Do polskiej ligi trafił z... Bułgarii. Oddaje blisko 30 rzutów w meczu. W ostatnim meczu z GTK Gliwice ustrzelił aż 41 'oczek', ale i 0 zbiórek... w 34 minuty spędzone na parkiecie
Mierzący 188 cm Anthony Beane, as Legii Warszawa, obecnie najlepszy strzelec ekstraklasy. Do polskiej ligi trafił z... Bułgarii. Oddaje blisko 30 rzutów w meczu. W ostatnim meczu z GTK Gliwice ustrzelił aż 41 'oczek', ale i 0 zbiórek... w 34 minuty spędzone na parkiecie  Legia.com

Mecz Stelmet – Legia rozpocznie się w piątek o godz. 20.30. Transmisja w Polsacie Sport, a także bezpłatnie na ipla.tv i polsatsport.tv (podobnie jak pozostałe spotkania). Żal jedynie, że w tym samym czasie będą grać piłkarze przy Łazienkowskiej. Frekwencja na trybunach pewnie ucierpi.

Finał w niedzielę

Stelmet w przypadku pokonania legionistów trafi na obecnego lidera ligi Anwil Włocławek, który w czwartek bez problemu ograł Asseco Gdynię. O medale powinny bić się jeszcze Polski Cukier Toruń z Aaronem Celem i Karolem Gruszeckim na pokładzie oraz Turów Zgorzelec, który w drugim czwartkowym meczu wyszarpał wygraną nad zmagającą się z kryzysem MKS Dąbrową Górniczą, ale wciąż wiceliderem ekstraklasy.

Zwycięzca turnieju zgarnie 50 tys. zł (w ub. roku 35 tys. zł). I chyba już nie powtórzy się wpadka sprzed roku, kiedy Stelmet odbierał czek i puchar na tle baneru z napisem „Zbobywca Pucharu Polski” (w finale rozjechaliśmy Anwil 79:57). Ta literówka przyniosła jednak nieco dobrego, bo baner z błędem sprzedano na aukcji charytatywnej.

„Zbobywcy” Pucharu Polski i ich słynny baner [GALERIA]

Stelmet Zielona Góra vs MKS Dąbrowa Górnicza
Stelmet Zielona Góra vs MKS Dąbrowa Górnicza  Fot. Władysław Czulak/Agencja Wyborcza.pl

TERMINARZ

Piątek, 16 lutego – kolejne dwa ćwierćfinały
godz. 18: Polski Cukier Toruń – TBV Start Lublin
godz. 20 Stelmet Enea BC Zielona Góra – Legia Warszawa

Sobota, 17 lutego - półfinały
godz. 14: PGE Turów Zgorzelec – Polski Cukier / TBV Start Lublin
godz. 17: Anwil Włocławek – Stelmet / Legia Warszawa

Niedziela, 18 lutego

godz. 17.30: Finał Pucharu Polski

Stelmet Zielona Góra vs MKS Dąbrowa Górnicza
Stelmet Zielona Góra vs MKS Dąbrowa Górnicza  Fot. Władysław Czulak/Agencja Wyborcza.pl

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem