Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żan Tabak urodził się w Splicie, drugim pod względem wielkości mieście w Chorwacji. Tam też rozpoczynał swoją koszykarską karierę. A ta była naprawdę donośna. W latach 1989–91 razem z Tonim Kukoczem i Dino Radią trzy razy z rzędu wygrywał Euroligę. Potem spędził jeszcze dwa sezony we włoskiej Serie A, a następnie przeniósł się do NBA, gdzie występował przez pięć lat. Zaczynał od wspólnej gry z Hakeemem Olajuwonem dla Houston Rockets, z którymi zdobył swój jedyny pierścień. Później ubierał jeszcze trykoty Toronto Raptors, Boston Celtics i Indiany Pacers. 

Tabak był też częścią chorwackiej drużyny narodowej, która zgarnęła srebro na igrzyskach olimpijskich w Barcelonie w 1992 r., ustępując jedynie słynnemu "Dream Teamowi" pod wodzą samego Michaela Jordana.

 

Ostatnie lata kariery Tabak spędził w mocnych hiszpańskich klubach – Realu Madryt, Joventucie Badalona i Unicaji Malaga. Buty na kołku zawiesił w 2005 r. 

To właśnie w Hiszpanii stawiał pierwsze kroki jako trener. Był asystentem w Realu (2006–09) i Cajasol Sevilli (2009–11), aby następnie sprawdzić się już jako pierwszy szkoleniowiec. W głównej roli pracował w Sant Josep Giron, Treflu Sopot i Baskonii. Później wrócił na dwa lata do asystowania w drużynie Królewskich, w międzyczasie prowadząc kadrę Chorwacji. W roku 2015 r. znów zajął się koszykówką klubową, trenując hiszpańską Fuenlabradę, a w następnych sezonach Maccabi Tel Aviv i Sevillę. 

Żan Tabak, nowy trener Stelmetu

Tabak do Stelmetu przychodzi po dwuletniej przerwie od trenowania. W tym czasie próbował swoich sił jako telewizyjny ekspert. Pracę w Zielonej Górze będzie godził z funkcją szkoleniowca reprezentacji Słowacji, którą podjął parę miesięcy wstecz.

– Jestem podekscytowany, że zaczynam nową podróż. Po dwóch latach przerwy znalezienie pracy nie jest proste. Rozmawiałem z kilkoma klubami, ale to Stelmet zaproponował mi najlepsze warunki. Przy czym dla mnie nigdy nie chodzi o pieniądze. Chcę być w miejscu, gdzie mogę coś zbudować i gdzie moja praca będzie widoczna. Najlepsza oferta nie znaczy w tym przypadku najlepiej płatna – mówił Tabak na pierwszej oficjalnej konferencji prasowej.

Żan Tabak, nowy trener Stelmetu Enea BC Zielona Góra. Z klubem podpisał 2-letni kontraktŻan Tabak, nowy trener Stelmetu Enea BC Zielona Góra. Z klubem podpisał 2-letni kontrakt fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

Chorwat przyznał, że nie miał jeszcze okazji rozmawiać z władzami klubu o budowaniu drużyny na zbliżający się sezon. – Każdy trener chciałby zaczynać budowę składu od zera, ale bądźmy realistami – takie sytuacje się nie zdarzają. Nie zawsze też dostaniesz, czego chcesz. Musimy dopasować części, dokooptować nowych zawodników do tych, których już mamy. Na pewno potrzebujemy szerokiego i silnego fizycznie składu, który udźwignie rywalizację w dwóch ligach jednocześnie – polskiej ekstraklasie i lidze VTB. Czeka nas przebudowa, bo do tej pory Stelmet opierał się na najlepszych polskich koszykarzach. Teraz przepisy się zmieniły i spróbujemy się do nich dostosować – tłumaczy Tabak. 

Były mistrz NBA podpisał ze Stelmetem dwuletni kontrakt. Na pytanie, czy w umowie znalazły się warunki ewentualnego wcześniejszego rozstania, odpowiadać nie chciał. Dziennikarze dopytywali, bo siedem lat temu Tabak po ledwie paru tygodniach rozstał się z Treflem Sopot, przyjmując lepszą ofertę z Baskonii.

– Powiem tak: chcę tutaj zostać i nie zamierzam nigdzie odchodzić. Jestem tutaj na dwa lata – zapewnił szkoleniowiec.

Priorytetem Tabaka ma być obrona. Jego asystentami pozostają Arkadiusz Miłoszewski i Jakub Lewandowski. Odchodzi jedynie Igor Daletić, którego do klubu ściągnął poprzedni szkoleniowiec Igor Jovović. Niewykluczone, że w przyszłości Daleticia ktoś zastąpi. Na razie uznano, że nie ma takiej potrzeby.

Jak Tabak pogodzi pracę w klubie i reprezentacji Słowacji? – Nie widzę problemów, wielu szkoleniowców pracuje w ten sposób – przekonuje. I dodaje, że przygotowania z kadrą zakończy 21 sierpnia.

Do widzenia, Jovo!

Chorwat na stanowisku trenera Stelmetu Enea BC Zielona Góra zastąpi Igora Jovovicia. Czarnogórzec ściągany był z ligi niemieckiej jako młody tygrys mający rosnąć ze Stelmetem, ale Janusz Jasiński, właściciel klubu, już po jednym sezonie uznał, że z Jovovicia tygrysa nie będzie.

Stelmet poprzedni sezon zakończył dopiero na czwartym miejscu w Energa Basket Lidze, choć miał bić się o odzyskanie mistrzostwa. Trudno jednak stwierdzić, czy trener Jovović miał ku temu odpowiedni personel. Na pewno miał jednak problemy z dotarciem do swoich graczy. Często wychodzili na parkiet, jakby nie chciało im się grać. Zdarzało się to wiele razy w sezonie, a gwoździem do trumny okazał się ostatni, rewanżowy mecz o brąz z Arką Gdynia. Koszykarze Stelmetu na wyjeździe zmarnowali 18-punktową przewagę, którą wypracowali sobie w pierwszym spotkaniu w hali CRS.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.