Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Na początek wyjaśnimy może, że Julian Jasiński nie jest spokrewniony z Januszem Jasińskim, choć na imię ma tak samo jak wnuk właściciela Stelmetu Enea BC. Możemy więc jedynie żartować, że nazwisko koszykarza musiało przypaść do gustu pierwszemu decydentowi w klubie.

– Chcemy mieć młodych, ambitnych zawodników w naszej drużynie, więc Julian idealnie pasuje do tej koncepcji. Poza tym posiada polski paszport, więc ułatwi dopasowanie składu do nowych przepisów – mówił podczas konferencji prasowej Janusz Jasiński, właściciel klubu.

Julian Jasiński ma 23 lata, w koszykówkę gra od ośmiu. Zaczynał w Bochum, a ostatnie sezony spędził w Telekom Baskets Bonn. W Bundeslidze grał jednak tylko ogony. Ubiegłoroczne rozgrywki dokończył w trzecioligowym Dragons Rhoendorf.

Koszykarz mierzy 201 cm wzrostu i najlepiej czuje się na pozycji silnego skrzydłowego. 

Stelmet w tym sezonie musi zbudować 12-osobową rotację złożoną z siedmiu graczy z polskimi paszportami. Na tę chwilę w drużynie są Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Filip Matczak, Joe Thomasson, Julian Jasiński i młodzieżowcy.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.