Adam Skórnicki, menedżer Stelmetu Falubaz Zielona Góra, po dwóch sezonach żegna się z klubem spod znaku Myszki Miki. Właśnie rozwiązano z nim umowę.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Władze klubu żużlowego umowę ze szkoleniowcem rozwiązały dzisiaj, tj. we wtorek 29 października.

- Adamowi Skórnickiemu dziękujemy za dwa lata spędzone w Zielonej Górze i życzymy sukcesów w dalszej pracy szkoleniowca - poinformował w komunikacie Stelmet Falubaz Zielona Góra.

Władze ZKŻ SSA w komunikacie zastrzegły też, że "w tej chwili nie będą szerzej komentować tej decyzji".

Skórnicki menedżerem zielonogórskiego klubu żużlowego był przez dwa sezony. Trenerką zajął się w 2014 r. po tym, jak jego karierę zawodniczą przerwała kontuzja biodra odniesiona na Wyspach Brytyjskich. Popularny "Skóra" w połowie tego samego roku został menedżerem Unii Leszno, gdzie pracował do końca sezonu 2016, po drodze sięgając po złoty i srebrny medal Drużynowych Mistrzostw Polski. Rok później Skórnicki przeniósł się do 2-ligowego Kolejarza Rawicz, gdzie był jednocześnie trenerem i zawodnikiem. Następnie poświęcił się już w pełni karierze szkoleniowca, wiążąc się właśnie z Falubazem. 

Obydwa sezony w Zielonej Górze były dla Skórnickiego trudne. W pierwszym musiał walczyć w barażach o utrzymanie się klubu w PGE Ekstralidze. W drugim, po wzmocnieniu składu w postaciach Martina Vaculika i Nickiego Pedersena, wszedł z drużyną do fazy play-off, ale nadzieje na podium pogrzebała kontuzja wspomnianego przed chwilą Pedersena. "Skóra" musiał zastąpić go Martinem Smolinskim, który na tym poziomie różnicy niestety nie zrobi. Do tego Falubaz przez cały sezon zmagał się z problemem mało punktującej sekcji juniorskiej.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Szkoda. Zrobił co mógł z "niby gwiazdami". Po laniu w 2018 roku ten rok był całkiem dobry. Cyrk trenerski ma się dobrze.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Fronczak jako symbol beznadziejni żużlowej na menadżera zarząd laski nie robi jest winien kibicom wyjaśnienia
    już oceniałe(a)ś
    0
    0