Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nicki Pedersen z drużyną z Grudziądza związął się 2-letnim kontraktem. GKM liczy, że doświadczony 42-letni żużlowiec, były mistrz świata, pomoże w przyszłym sezonie awansować klubowi do fazy play-off. W minionych rozgrywkach zabrakło niewiele - ekipa z Grudziądza uplasowała się na 5. miejscu, tuż za Falubazem, który to zrezygnował z usług Pedersena po zaledwie roku startów.

Popularny "Dzik" dla zielonogórskiego klubu był cenniejszy niż mogłoby się wydawać. Jego występy nie rzucały się specjalnie w oczy, ciężko było Pedersenowi w jednym meczu uzbierać więcej niż 10 oczek, a jednak w klasyfikacji rajderów PGE Ekstraligi zajął wysoką 12. pozycję z bardzo dobrą średnią biegową, wynoszącą 2.032 punktu na wyścig. Wśród zawodników Falubazu lepszy był jedynie Martin Vaculik, który odjechał prawdopodobnie najlepszy sezon w karierze.

Kto wie, czy Falubaz nie świętowałby zdobycia kolejnego medalu, gdyby nie kontuzja, której Pedersen nabawił się tuż przed fazą play-off. Bez Duńczyka w składzie postawić się faworyzowanym rywalom nie było jak, a dalej zadziałał już efekt domina. Po sezonie z klubem pożegnali się prezes Adam Goliński i menedżer Adam Skórnicki.

Czy Falubaz dobrze zrobił, rozstając się z Pedersenem? Zachęcamy do udziału w naszej sondzie.  Na pewno argumentem "za" mógłby być trudny charakter byłego mistrza świata, który już chyba zawsze będzie miał problemy z jeżdżeniem w parze. Także w barwach Falubazu zdarzały mu się biegi, gdy przeszkadzali sobie nawzajem z Patrykiem Dudkiem, Michaelem Jepsenem Jensenem czy Piotrem Protasiewiczem. Inna rzecz, że nie znamy jeszcze aspiracji klubu na przyszły sezon - nie wiemy, czy będzie budował skład na medale. Niewykluczone, że Falubaz uznał, że zarobki 42-letniego żużlowca przekraczają jego wartość sportową. 

ZOBACZ TEŻ: Stelmet Falubaz poza podium. Włókniarz świętował przy W69 [ZDJĘCIA Z MECZU]

Na marginesie, skład na przyszły sezon zamknął już Speed Car Motor Lublin. Prezes klubu Jacek Kępa na łamach "Sportowych Faktów" przyznał, że Falubaz próbował wyciągnąć z jego drużyny Mikkela Michelsena i Grigorija Łagutę. Zielona Góra badała też Mateja Zagara, który przeszedł do Lublina z Częstochowy.

Falubaz zapowiedział, że podpisanie umowy z nowym zawodnikiem ogłosi już wkrótce. Możliwe, że stanie się to jeszcze we wtorek. Wszystko wskazuje na to, że będzie nim Antonio Lindbaeck. W zakończonym sezonie Szwed jeździł właśnie w Grudziądzu. Podobno do Zielonej Góry w roli rezerwowego przejść ma też Robert Lambert.

Stal się zbroi

Mocnym transferem okienko otworzyli za to nasi derbowi rywale z Gorzowa. Po dwóch latach przerwy na pokład Stali wraca 37-letni Niels Kristian Iversen. Wciąż aktualny rekordzista toru na stadionie Jancarza zdobywał z tym klubem dwa tytuły mistrzowskie w latach 2014 i 2016. 

Ściągnięcie Duńczyka do Stali było priorytetem nowego prezesa klubu Marka Grzyba (na stanowisku od sierpnia br.), który jest fanem popularnego "Puka". Iversen w składzie zastąpi rodaka Petera Kildemanda.

– Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – powiedział Iversen, ponownie witając się z kibicami Stali. – Wracam, aby znów wygrywać. Nie mogę się doczekać naszego ponownego spotkania na „Jancarzu”.

Dwa ostatnie lata żużlowiec spędził w Get Well Toruń. Jego średnie wyniosły 1,810 i 1,765 pkt.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.