Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Stelmet dopiero w ostatnich dwóch tygodniach miał czas, by porządnie potrenować w pełnym składzie. Efekty przechodzą najśmielsze oczekiwania. W niedzielę gracze Żana Tabaka zmiażdzyli we własnej hali Anwil Włocławek, a teraz rozprawili się z Parmą Perm. Nie był to może rywal najmocniejszy, ale też niedalekie od prawdy będzie stwierdzenie, że w lidze VTB słabych drużyn zwyczajnie nie ma.

Zielonogórzanie od początku narzucili swój styl gry z agresywną, szybko rotującą obroną i konsekwentną grą w ataku, gdzie - jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić - szukali najprostszych, a dzięki temu skutecznych rozwiązań. W wykańczaniu akcji bliżej obręczy odważniejszy niż zwykle był Tony Meier, autor 12 punktów.

Rywale mieli duży problem z grą kombinacyjną i dostaniem się w trumnę Stelmetu. Swoje nawrzucał były gracz NBA Arnett Moultrie (17 pkt, 8 zbiórek), ale poza tym w dużej mierze ratowali się próbami z dystansu. W tym elemencie byli bardzo skuteczni, odnotowując na koniec spotkania 15 trafień na 31 prób. Stelmet wygrał jednak dwie pierwsze kwarty i do szatni schodził, prowadząc 53:47.

Drugą połowę gracze Tabaka otworzyli 8-punktowym zrywem, co pozwoliło odjechać od przeciwnika na 14 oczek. Na parkiecie najbardziej widoczny był środkowy Drew Gordon, który rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie. Amerykanin wykonał gigantyczną pracę pod koszami i nawet przechwycił kilka piłek na obwodzie. Nie tylko nie pozwolił rozkręcić się wspomnianemu Moultriemu, ale sam był bardzo skuteczny, co na koniec zaowocowało linijką pod tytułem 18 pkt (7/11 z gry), 13 zbiórek, 3 asysty i 3 przechwyty. Brawo!

Tak wypracowanej przewagi Stelmetowi powiększyć się nie udało, chociaż koszykarze się starali. Pod koniec kwarty dwa kolejne trafienia zza łuku zaliczył Eigirdas Zukauskas i strata drużyny z Permu stopniała to jednocyfrowej postaci.

Wraz z rozpoczęciem ostatniej ćwiartki spotkanie niemal rozpoczęło się od nowa. Goście trafili z dystansu, bo wysoką obronę na zasłonie zbyt pobieżnie zamarkował Ivica Radić, a później poprawili kontrą po niecelnej próbie Ludwiga Hakansona. Na tablicy wyników już tylko 73:69 dla Stelmetu, trener Tabak bierze czas.

Chwila na oddech dobrze zrobiła naszym koszykarzom. Świetnie egzekwowali zagrywki w ataku, a czytaniem gry najbardziej imponował Joe Thomasson (21 pkt, 9/14 z gry, 7 asyst), który tylko w ostatnich 10 minutach nawrzucał 13 punktów.

Goście trzymali się dzięki trafieniom za trzy, dwa z rzędu sypnął rezerwowy Maksym Grigorjew, ale Stelmet miał sprawy pod kontrolą. Kluczowe akcje wydarzyły się na trzy minuty przed końcowym gwizdkiem. Gordon dwukrotnie zatrzymał ataki Moultriego, dzięki czemu Jarosław Zyskowski trafił najpierw trójkę z szybkiego ataku, a chwilę później był faulowany. Parma miała przekroczony limit przewinień, więc "Zyzio" rzucał wolne. Trafił obydwa i Stelmet mógł cieszyć się 12-punktową zaliczką. W następnej akcji prowadzenie podwyższył jeszcze najlepszy tego dnia na parkiecie Joe Thomasson. Wystarczyło dowieźć zwycięstwo do końca.

Stelmet po pięciu meczach w lidze VTB legitymuje się bilansem 2-3. Najbliższe dwa mecze gra w polskiej lidze przeciwko Hydrotruckowi Radom (sobota, 9 listopada - hala CRS) i  MKS Dąbrowie Górniczej (środa, 13 listopada - wyjazd). Natomiast w lidze VTB kolejne spotkanie rozegra w Niżnym Nowogrodzie (sobota, 16 listopada).

STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA 106:88 PARMA PERM

Kwarty: 29:24 | 24:23 | 20:17 | 33:24

STELMET: Hakanson 11 (2), Thomasson 21 (2), Zyskowski 15 (3), Meier 12 (2), Gordon 18 oraz Ponitka 11 (1), Zamojski 12 (3), Radić 6, Koszarek 0.

PARMA: Williams 9 (3), Juskevicius 11 (2), Mejeris 4, Żmako 4, Moultrie 17 (1) oraz Zukauskas 17 (3), Carr 3, Zabelin 7 (1), Płatunow 6 (2), Grigorjew 10 (3).

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.