Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Krasnojarsk to trzecie co do wielkości miasto na Syberii. Koszykarze Stelmetu przed poniedziałkowym meczem do pokonania mieli więc aż 5 tys. kilometrów. Spotkanie rozpoczęło się o godz. 13.30 polskiego czasu.

Żan Tabak, trener zielonogórskiej drużyny, niespodziewanie w pierwszej piątce wystawił Mikołaja Witlińskiego do pary z Drew Gordonem. Wszystko po to, by chociaż w początkowej fazie meczu odeprzeć fizyczność rosyjskiej drużyny. Efekt? Pierwsze 10 minut zakończyło się wynikiem ledwie 14:13 dla gospodarzy.

Drugą kwartę Stelmet rozegrał już pod swoje dyktando, wygrywając ją 28:19. Świetnie wychodziły zwłaszcza zagrywki na środkowego Gordona, który wcielił się w rolę małego dominatora, do tego był świetnie karmiony piłkami przez kolegów i na koniec spotkania mógł pochwalić się imponującą linijką pod tytułem 25 punktów (9/16 z gry), 15 zbiórek, 3 asysty, 2 bloki. Na dystansie morderczo skuteczny był zaś Tony Meier (19 pkt, 5/8 zza łuku).

Po zmianie stron oglądaliśmy już wyrównaną grę aż do końcowego gwizdka. Sędziowie pozwalali na dużo fizyczności w obronie, więc zadaniem Stelmetu było - swoim sprytem i mądrą, zespołową grą - zrobić wszystko, by utrzymać wypracowaną wcześniej przewagę. Sprawę ułatwiał grający pod siebie i pudłujący na potęgę rozgrywający gospodarzy Davion Barry (19 pkt, ale tylko 5/19 z gry, w tym 2/11 za trzy), choć zasługi w zatrzymaniu go oddać trzeba też pięknie rotującej obronie Stelmetu. Koszykarze z Zielonej Góry znacznie bardziej uważać musieli jednak na uniwersalnego skrzydłowego Tomisława Zubcicia (21 pkt, 3/7 za trzy) i napadającego z ławki Dustina Hogue (14 pkt, 5/5 z gry).

Pod koniec trzeciej kwarty Jenisej złapał prawdziwy wiatr z żagle, wykańczał skutecznie kolejne akcje, ale jego zapędy wyhamowały celne trójki Ludwiga Hakansona i Tony'ego Meiera. Niemal natychmiast przed zielonogórzanami stanęła szansa, by odskoczyć na ponad 10 oczek, ale dwie straty w krótkim odstępie czasu popełnił Joe Thomasson.

W ostatnich 10 minutach w poczynania obu ekip wdarło się nieco chaosu. Trener Tabak w rękawie miał jednak wypoczętego Łukasza Koszarka. Doświadczony Kapitan Stelmetu mądrze poprowadził kilka następujących po sobie akcji, rozdał parę ładnych podań i dał odpocząć kolegom. Gracze z Krasnojarska cisnęli jednak dalej i na sześć minut do końca zbliżyli się na dwa punkty. Goście odpowiedzieli dwiema skutecznymi akcjami na Drew Gordona, które przyniosły razem 5 cennych oczek. Chwilę później jeszcze jednym trafieniem zza łuku popisał się Meier i Stelmet mógł odetchnąć - znów miał dwucyfrową zaliczkę.

Kluczowa akcja wydarza się na dwie i pół minuty do końca. Po nieskutecznej akcji Stelmetu wydawało się, że piłka trafi w ręce jednego z koszykarzy Jeniseju. Tak widzieli to też goście, więc niemal całą drużyną pobiegli szybko na połowę rywali. Tymczasem piłkę wyłuskał Gordon. Hakanson mimo przewagi 3 na 1 postanowił odpalić zza łuku. Nie trafił, ale piłkę zebrał wszędobylski Gordon i dobił faulowany przez gracza gospodarzy. Chwilę później ten sam Gordon tzw. power dunkiem wsadza piłkę do kosza po tym, jak nad obręczą pięknie zawiesił ją Thomasson.

Ostatni dreszczyk emocji wstrząsnął kibicami na mniej więcej półtorej minuty do końca meczu. Stelmet w ledwie kilka sekund pozwolił sobie wrzucić dwie trójki, a wszystko przez złe wyprowadzenie piłki spod własnego kosza. Więcej błędów koszykarze Tabaka jednak nie popełniali i zwyciężyli 91:84. Brawo!

Tylko spójrzcie na obecną tabelę ligi VTB:

Tabela ligi VTB (13 stycznia 2020)Tabela ligi VTB (13 stycznia 2020) VTB League

Kolejny mecz Stelmet rozegra w piątek, 17 stycznia, w lidze VTB z Uniksem Kazań (hala CRS, godz. 18.30, liga VTB). Następnie - we wtorek, 21 stycznia - zmierzy się na wyjeździe ze Stalą Ostrów Wlkp. (godz. 17.30), już w ramach polskiej Energa Basket Ligi.

JENISEJ KRASNOJARSK  84:91  STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA

Kwarty: 14:13 | 19:28 | 21:20 | 30:30

JENISEJ: Berry 19 (2), Rebić 10 (2), Zubcić 21 (3), Komisarow 0, Popow 2 oraz Hogue 14, Zakarow 10 (2), Lewis 6, Wiktorow 2, Gudumak 0.

STELMET: Hakanson 12 (2), Thomasson 12, Zyskowski 4, Witliński 2, Gordon 24 oraz Koszarek 4, Meier 19 (5), Zamojski 5 (1), Ponitka 5 (1), Radić 4.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.