Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zawodnicy rosyjskiego klubu zaczęli mecz od najprostszych akcji do środka i na zewnątrz. Szybko wpakowali Stelmetowi trzy trójki, z czego dwie należały do skądinąd znanego nam Walerija Lichodieja (14 pkt, 4/7 zza łuku).

Gospodarze przeciwnie, na dystansie nie mogli trafić nic a nic. Sztuka ta udała się dopiero w 15. minucie spotkania. Jak się okazało, taka tendencja miała się utrzymać przez pełne 40 minut. Uniks w hali CRS wrzucił 15/34 za trzy, a koszykarze Żana Tabaka tylko 4/18. Pod tym względem to jeden ze słabszych meczów w sezonie.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

Prawdę mówiąc, drużyna z Kazania świetnie kryła siódmy metr, w defensywie traktując obwód niemal priorytetowo. To otwierało drogę do kosza dynamicznemu Marcelowi Ponitce lub miejsce do gry jeden na jeden dla Ivicy Radicia (20 pkt, 8/13 z gry, 5 zb.). Niesiony dopingiem Stelmet pod koniec pierwszej kwarty wyszedł nawet na prowadzenie 21:18. Ale był to ostatni raz.

Trener Tabak był świadomy przewagi fizycznej koszykarzy Uniksu, dlatego zalecił swojej drużynie ostateczne środki – przechodzenie pod zasłonami i grę strefą. Przyjezdni korzystali, raz po raz dziurawiąc siatkę. Mieli dzień.

Do połowy sprawy dla Stelmetu nie wyglądały jeszcze tak fatalnie. Zielonogórzanie tracili tylko osiem „oczek”. Pech chciał, że po trzech minutach trzeciej kwarty parkiet musiał opuścić jedyny byk w zespole, czyli środkowy Gordon. Znów utykał, skarżył się na ból, a klubowi lekarze woleli dmuchać na zimne.

Podczas absencji Gordona rozpoczął się odjazd rosyjskiego klubu. Stelmet nie miał wyjścia i już całkiem postawił na strefę. Przewaga rywali szybko urosła do kilkunastu, a później nawet więcej punktów. Cały wachlarz swoich umiejętności ofensywnych i nie tylko pokazali drybler Errick McCollum (19 pkt, 5/11 z gry) oraz silny i wyskakany center Alex Tyus (20 pkt, 10/11 z gry!). Cenną, mało widoczną robotę wykonywał Konstantinos Kaimakoglou (Uniks +19 z nim na parkiecie). Reszta paliła z otwartych pozycji na obwodzie.

STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA 89:100 UNIKS KAZAŃ

Kwarty: 23:24 | 22:29 | 22:27 | 22:20.

STELMET: Hakanson 11, Thomasson 14 (2), Zyskowski 9, Meier 12 (2), Gordon 8 oraz Koszarek 6 (1), Radić 20, Ponitka 4, Zamojski 3 (1), Witliński 2.

UNIKS: Theodore 11 (2), McCollum 19 (2), Palsson 13 (3), Lichodiej 14 (4), Tyus 20 oraz Sergiejew 9 (3), Uzinskij 2, Kolesnikow 5 (1), Kaimakoglou 3, Koszczew 4, Wilson i Anoszin po 0.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.