Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Po pierwszej kwarcie Stelmet wygrywał 22:21. Grę ładnie prowadził Ludde Hakanson (13 pkt, 8 asyst) wraz z kolegami solidarnie dorzucając kolejne punkty. Jeśli spod kosza nie trafiał Ivicia Radić, to piłka wędrowała na otwarte pozycje na obwodzie - zielonogórzanie szybko wrzucili parę trójek, które oczywiście grę czyniły łatwiejszą.

Po bronionej stronie parkietu problemy sprawiał nam w zasadzie tylko Eigirdas Zakauskas - wysoki i mocno zbudowany, ale jednocześnie bardzo mobilny Litwin z nieźle ułożonym rzutem. Zakauskas finalnie okazał się najlepszym punktującym gospodarzy, notując w spotkaniu 18 pkt i 8 zbiórek.

Druga kwarta pokazała, że duży kłopot sprawia nam jeszcze wchodzący z ławki Lorenzo Williams. Amerykanin zbyt łatwo mijał pierwszą linię obrony i szybko nabił parę asyst. Do tego na dystansie strzelanie zaczął Maxim Grigorjew. Parma odjechała na siedem oczek, ale Stelmet szybko zniwelował stratę po dwóch skutecznych akcjach na Radicia (11 pkt, 5/8 z gry) i trójce z rogu Marcela Ponitki.

Do zmiany stron Stelmet trzymał się już blisko, na jedno posiadanie, i dopiero w ostatniej sekundzie Tony Meier niepotrzebnie sfaulował rzucającego za trzy po stepbacku Williamsa. Amerykanin ustalił wynik pierwszej połowy na 49:44 dla Permu.

Jak już wspomnieliśmy, losy meczu rozstrzygnęły się w trzeciej kwarcie. Gospodarze zagrali ją całkowicie pod swoje dyktando. Mocno pracowali w obronie i trafiali niemal wszystkie rzuty. W połowie kwarty prowadzili już 67:54. Później przewaga sięgnęła nawet 20 oczek. Stelmet się zaciął, a rywale w ciągu 10 minut aż pięć razy celnie rzucali zza łuku. Do tego przy dwóch próbach dystansowych faulowany był Grigorjew (tylko raz pomylił się z linii wolnych).

Ostatnie 10 minut nie przyniosło zmian. Drużyna z Permu była nie tylko mocniejsza fizycznie, ale też łatwiej znajdowała drogę do kosza. Trener Kazys Maksvytis rzucać swoim zawodnikom nie zabrania - wspólnie zanotowali 15/38 zza łuku przy 9/21 Stelmetu. No i zielonogórzanie tym razem popełnili aż 16 strat. Dwa razy więcej niż zwycięzcy. W drugiej połowie mylił się także mocniej przykryty Hakanson.

Aktualny bilans Stelmetu w lidze VTB to 7-11. Nie tracimy szans na awans do fazy play-off (tabela u dołu).

 

PARMA PERM  91:76  STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA

Kwarty: 21:22 | 28:22 | 30:15 | 12:17

PARMA: Juskevicius 5 (1), Johnson 4, Mejeris 10 (1), Zakauskas 18 (2), Bułanow 8 (2) oraz Grigorjew 15 (3), Żmako 11 (3), Williams 11 (2), Walijew 6, Szejko 3 (1).

STELMET: Hakanson 13 (3), Thomasson 7 (1), King 5 (1), Meier 13 (2), Radić 11 oraz Koszarek 0, Gordon 8, Zyskowski 12 (1), Ponitka 7 (1).

Tabela ligi VTB - 1 marca 2020Tabela ligi VTB - 1 marca 2020 vtb-league.com

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.