Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Od kilku dni wiadomo było, że koszykarze Stelmetu Enea BC Zielona Góra przy pustych trybunach rozegrają domowy mecz z MKS Dąbrowa Górnicza (środa, 11 marca). Była to wspólna decyzja prezydenta miasta Janusza Kubickiego i lubuskiej marszałek Elżbiety Polak, obejmująca wszystkie imprezy organizowane z udziałem samorządu lub na jego obiektach. Zapadła po tym, jak przed tygodniem w zielonogórskim szpitalu odkryto pierwszy przypadek zakażenia koronawirusem w Polsce.

Kibice wciąż mieli jednak nadzieję, że w "normalnym trybie" odbędzie się zaplanowany na 16 marca w hali CRS szlagierowy pojedynek Stelmetu z Polskim Cukrem Toruń. Niestety, taki scenariusz jest coraz mniej prawdopodobny.

We wtorek premier Mateusz Morawiecki ogłosił decyzję o odwołaniu wszystkich imprez masowych w Polsce (wydarzenia z udziałem ponad 1 tys. osób lub ponad 500 widzów w hali). Parę godzin później adekwatny komunikat ogłosiły władze Polskiej Ligi Koszykówki, oznajmiając, że wszystkie mecze ligowe zostaną rozegrane bez udziału publiczności. 

- Zagrożenie rozprzestrzeniania się koronawirusa w Polsce jest coraz bardziej realne, a Polska Liga Koszykówki oraz Polski Związek Koszykówki dostosowują się do obowiązujących przepisów - informuje Radosław Piesiewicz, prezes EBL i PZK. - Podjęliśmy decyzję, że mecze Energa Basket Ligi będą odbywały się zgodnie z terminarzem, ale bez udziału publiczności. Taka sytuacja będzie miała miejsce do odwołania. Mamy jednocześnie nadzieję, że kibice będą mogli jak najszybciej wrócić do hal i wspólnie przeżywać sportowe emocje – tłumaczy.

Dla zielonogórskiego Stelmetu rzeczy mają się o tyle korzystnie, że po dwóch wcześniej wspomnianych domowych meczach, na kolejne spotkanie do hali CRS wróci dopiero 2 kwietnia (przyjeżdża Spójnia Stargard). Jeśli jednak koronawirus będzie rozprzestrzeniał się w dotychczasowym tempie, to ciężko wróżyć szybki powrót kibiców do koszykarskich hal.

Co z kupionymi wcześniej biletami? Oddajemy głos przedstawicielom klubu:

"Osoby, które zakupiły bilety stacjonarnie proszone są o zgłoszenie się do nich z dowodem zakupu - na tej podstawie zwrócone zostaną środki. Osoby, które zakupiły bilety poprzez abilet.pl otrzymają zwrot wpłaconych środków w ciągu 90 dni".

Klub podaje, że nie ma wpływu na czas zwrotu pieniędzy przez serwis abilet.pl. Jednocześnie duża grupa kibiców zachęca się nawzajem, by biletów nie zwracać i w ten sposób wspomóc drużynę Stelmetu.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Szefowa sanepidu w Słubicach wyleci z pracy po zmianie przepisów. Zdecyduje PiS. "Nie mam złudzeń, zaczęłam się pakować"

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.