Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Nie ma się co czarować - uznały władze Polskiego Związku Koszykówki i Energa Basket Ligi. W środę podjęły decyzję, by wzorem wielu innych zagranicznych lig zakończyć tegoroczny sezon. Oczywiście z powodu zagrożenia koronawirusem.

Taki scenariusz nie jest zaskoczeniem. Grać przy pustych trybunach nie było sensu, a nikt nie wierzy, że koronawirus wygaśnie w ciągu miesiąca. Nawet, gdyby tak się stało, cała organizacja ligi poleciałaby na twarz, nie mówiąc o dodatkowych tygodniach, które na wejście w rytm treningowy potrzebowaliby koszykarze. Jakkolwiek, dalsze granie i tak byłoby narażaniem ich zdrowia.

Rozgrywki więc zakończono, uznając klasyfikację zespołów w formie, jaką osiągnęła ona na dzień 12 marca br.

Tym samym mistrzem kraju po paru latach przerwy został przewodzący w tabeli Stelmet Enea BC Zielona Góra. Za nim na podium znalazły się Start Lublin i Anwil Włocławek. 

- Jeżeli ktoś by nam powiedział w czerwcu ub. roku, po fatalnej porażce z Arką w meczu o brąz, że nasz Zastal parę miesięcy później zdobędzie mistrzostwo Polski, nie uwierzylibyśmy. Niestety, nie w takim stylu, jak wszyscy chcieliśmy - na drodze stanął bardzo groźny koronawirus. Drużyna zbudowana przez zarząd i trenera rozkochała w sobie każdego zielonogórzanina i nie tylko. Każdy z nas chciałby podejść do każdego zawodnika z osobna i po prostu go wyściskać za to, że przywrócił kibicom ogromną radość z chodzenia do hali CRS. Mimo wszystko uśmiech na twarzy nawet po mistrzostwie w takim stylu pojawi się u każdego - w końcu ponownie jesteśmy najlepszą ekipą w kraju. Dziękujemy ogromnie wam za ten sezon, zostaniecie zapamiętani w Zielonej Górze na lata! - zareagował na informacje Klub Kibica Zastal.

Janusz Jasiński, właściciel klubu, już przed paroma dniami zadeklarował, że wypłaci zawodnikom i sztabowi obiecane premie za zdobycie złotego medalu. - Taką informację przekazałem zawodnikom i trenerom na ostatnim spotkaniu, które miało miejsce w piątek. Uaktywnimy klauzule o zapisanych bonusach w umowach. Na pewno się z nich wywiążemy. Tak samo w przypadku ligi VTB - powiedział Jasiński w rozmowie z portalem "Sportowe Fakty".

- W tym roku byliśmy wszyscy jedną wielką drużyną. Ten sukces jest również Wasz! Nie zrobimy tym razem wielkiej fety z autobusem, ale bardzo prosimy: świętujcie w domach z całej siły! - czytamy na facebookowej stronie Stelmetu.

Jak nie trudno się domyślić, decyzja władz ligi nie obeszła się bez kontrowersji. Poszkodowana wydaje się ekipa Polskiego Cukru Toruń, która rozegrała dwa mecze mniej niż wszystkie pozostałe drużyny w górnej części tabeli. - Ukarali nasz klub za grę w europejskich pucharach. Żenada - komentują w sieci kibice z Torunia.

Ważne: wszystkie drużyny Energa Basket Ligi zachowują prawo do występów na najwyższym szczeblu rozgrywek w przyszłym sezonie. Mówiąc prościej: spadków nie będzie.

Klasyfikacja Energa Basket Liga w sezonie 2019/2020:

1. Stelmet Enea BC Zielona Góra
2. Start Lublin
3. Anwil Włocławek
4. Asseco Arka Gdynia
5. Polski Cukier Toruń
6. Trefl Sopot
7. WKS Śląsk Wrocław
8. King Szczecin
9. PGE Spójnia Stargard
10. BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski
11. Enea Astoria Bydgoszcz
12. HydroTruck Radom
13. GTK Gliwice
14. Legia Warszawa
15. MKS Dąbrowa Górnicza
16. Polpharma Starogard Gdański

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.