Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Smutno zielonogórskim kibicom, że nie zobaczą w przyszłym sezonie drużyny Stelmetu w składzie, jaki pokochali. Odejście najważniejszych graczy było jednak do przewidzenia, a zwłaszcza w przypadku rozgrywającego Ludviga Hakansona, którego kontrakt jeszcze w trakcie sezonu chciała przejąć Unicaja Malaga. Wtedy Stelmet się nie zgodził, ale teraz nie miał już argumentów, by zawalczyć o usługi szwedzkiego koszykarza.

Hiszpańskie media podają, że sprawa jest przesądzona i Hakanson na dniach podpisze 2-letni kontrakt z Bilbao Basket, jedną z rewelacji tegorocznych rozgrywek hiszpańskiej ligi ACB.

Ta łamiąca serca zielonogórskich kibiców wiadomość świetnie pokazuje, jak ogromna jest przepaść między najsilniejszą ligą w Europie a polską Energa Basket Ligą. Stelmet, mistrz Polski, z powodu epidemii koronawirusa rozwiązał kontrakty z niemal wszystkimi graczami. W tym samym czasie hiszpańskie kluby dokonują nowych transferów - jednym z upolowanych koszykarzy jest właśnie Hakanson (różnica polega na tym, że w Polsce sezon przerwano całkiem, a w Hiszpanii zawieszono do 26 kwietnia; ciężko jednak wyobrazić sobie, by polski klub w trakcie przerwy i wiszącego nad ligą widma odwołania rozgrywek podpisywał nowych graczy).

24-letni rozgrywający w Hiszpanii jest doskonale znany. Już jako junior trenował w Barcelonie, później na zasadzie wypożyczenia reprezentował Baloncesto Sevilla i Baloncesto Fuenlabrada (po drodze jeszcze łotewską VEF Ryga). Później związał się kontraktem z Movistar Estudiantes. Z tego ostatniego klubu przeniósł się do Zielonej Góry.

Hakanson do Stelmetu przychodził z łatką niespełnionego talentu (przy czym mówimy o poziomie europejskim). Miał coś do udowodnienia, chciał odbudować swoją rynkową wartość, i to udało mu się w pełni. Jako pierwsza "jedynka" w zespole Żana Tabaka zdobył mistrzostwo Polski, notował średnio 11,1 pkt na mecz na kosmicznych procentach skuteczności (44,4 proc. za trzy i niemal 61 proc. za dwa). Na spotkanie rozdawał 5,6 asysty. W grudniu wybrano go najlepszym graczem miesiąca w Energa Basket Lidze. Po drodze Hakanson zaliczył też fantastyczne mecze w reprezentacji Szwecji, będąc jednym z liderów drużyny narodowej.

Który z byłych już zawodników Stelmetu zostanie podpisany jako następny? Stawiamy na Drew Gordona, a następnie Tony'ego Meiera.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.