Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z dużych miast w naszym województwie dotąd tylko Gorzów zdecydował się otworzyć miejski basen, czyli popularną Słowiankę. Stało się to w minioną sobotę, 6 czerwca. Tego dnia z pływalni skorzystało blisko 230 osób. To jakieś 10 razy mniej niż przed pandemią koronawirusa.

Przez chwilę wydawało się, że jeden z dwóch basenów otworzy także Zielona Góra. Jeszcze w piątek w kontekście starszej pływalni przy ul. Wyspiańskiego deklarował to Robert Jagiełowicz, dyrektor MOSiR. Otwarcie basenu w CRS wstępnie planował tydzień później.

W trakcie weekendu dyrektor zrewidował jednak swoje plany. W niedzielę wydał komunikat, w którym poinformował, że oba baseny otworzy najwcześniej 26 czerwca. 

- To w trosce o państwa zdrowie i bezpieczeństwo. Prosimy o cierpliwość i wyrozumiałość. To dla naszego wspólnego dobra - zwrócił się do mieszkańców.

Skąd nagła zmiana decyzji?

- Rozmawiam z wieloma osobami, które zajmują się basenami w Polsce. Mamy takie seminaria dyrektorów, konsultujemy się z lekarzami i specjalistami. Niestety, na tę chwilę zasady korzystania z basenów nie są do końca czytelne. Na przykład nie jesteśmy w stanie po każdej grupie dezynfekować basenu, bo jak to zrobić? - tłumaczy Jagiełowicz, dyrektor MOSiR.

Podkreśla, że z otwarciem dla klientów wstrzymuje się wiele basenów w Polsce, m.in. w Toruniu czy Poznaniu.

- Sytuacja na Śląsku pokazuje, że trzeba się pilnować i za szybko nie odpuszczać ze względami bezpieczeństwa. Koronawirus wciąż jest zagrożeniem - mówi Jagiełowicz.

Nowy termin otwarcia basenów dyrektor wyznaczył na 26 czerwca, ale ręki za niego uciąć sobie nie da.

- Będziemy obserwować sytuację i liczyć, że wytyczne rządowe zostaną do tego czasu lepiej sformułowane. Dobrze, gdyby zajął się tym jakiś wirusolog. Dziś do jacuzzi może wejść tylko jedna osoba. Jak tego upilnować? Jak pilnować, żeby ludzie mijali się w szatni? Do tego właśnie rozpoczęły się matury, pozwólmy uczniom bezpiecznie zamknąć ten rok szkolny - przekonuje dyrektor.

Przypomnijmy, 1 lipca otwarcie planują baseny w Żaganiu i Sulechowie. Świebodzin natomiast swój obiekt otworzy w sierpniu. Decyzję tłumaczy nieopłacalną ekonomią - w lipcu ratownicy pełnią dyżury na kąpieliskach, więc basen z tego powodu i tak będzie nieczynny. Władze OSiR uznały, że nie ma sensu otwierać go na kilkanaście dni.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.