Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Żużlowcy Falubazu treningi na torze wznowili w ostatni piątek maja, po tym jak wszyscy pozytywnie przeszli badania na obecność koronawirusa. Pozytywnie z ich i kibiców perspektywy, bo wyniki były oczywiście negatywne, a więc żaden z zawodników ani członków ekipy nie okazał się zakażony.

PGE Ekstraliga wystartuje już w najbliższy piątek. Na stadiony, mimo wcześniejszych obaw, wejdą kibice, ale jedynie w ograniczonej liczbie - nie będą mogli zająć więcej niż 25 proc. pojemności obiektu. Falubaz na pierwszy mecz pojedzie do beniaminka, a więc zmierzy się na wyjeździe z ROW-em Rybnik. Mecz rozpocznie się w niedzielę, 14 czerwca o godz. 16.30. O ile planów nie pokrzyżuje pogoda. Prognozy nie są w tej chwili obiecujące. 

- Jazd treningowych mieliśmy sporo. Drużyna podzielona jest na grupy, więc chłopacy mają swobodę wyjazdów, nie czekają długo na swoją kolej. Wszyscy czują głód ścigania. Jak zwykle na tym etapie przygotowań zawodnicy selekcjonują silnik, sprawdzają ustawienia. Tak naprawdę selekcja jest niemal zakończona, bo jesteśmy na ostatniej prostej przed pierwszym meczem ligowym - mówił w poniedziałek podczas zdalnej konferencji prasowej Tomasz Walczak, kierownik drużyny. 

W tym tygodniu drużyna ma zaplanowane jeszcze trzy jednostki treningowe. Planuje je wykorzystać do jazdy spod taśmy, a także organizacji wewnętrznego turnieju. Zawodnicy czują, że forma sprzyja, trenerzy są zadowoleni, a brak sparingów powoduje, że swych przekonań nie można zweryfikować w pojedynku z innymi zawodnikami. Na ostatnich treningach żużlowcy Falubazu zostaną więc już połączeni w meczowe pary. Jak będą one wyglądać? Tego sztab szkoleniowy jeszcze nie zdradza. 

- Do czwartku musimy podać awizowane składy. Myślimy, jak zestawić pary, ale nie będzie z tym specjalnego problemu, bo mamy silną drużynę. Jakkolwiek je zestawimy, wciąż będzie to mocna ekipa, która może sprawić wiele niespodzianek - twierdzi Walczak. 

- Fachowcy i eksperci stawiają nas do walki o utrzymanie. Ja się z tego cieszę, bo to ciężar psychiczny spadnie na faworytów, którym będą trząść się ręce. My pojedziemy z większym luzem i jestem przekonany, że wyjdzie to na dobre - dodał kierownik drużyny.

Choć nie ukrywa, że z fachowcami się nie zgadza. - Czasem, jak słyszę opinię tak zwanych ekspertów, to włosy mi się jeżą na głowie. Rok temu typowali Lublin do spadku, a ten prawie wszedł do play-off. Żużel to specyficzny sport, gdzie wszystko może się zdarzyć - stwierdził Walczak.

Dopuszcza inny scenariusz niż dwa punkty w Rybniku? - Jedziemy z takim nastawieniem, ale trzeba mieć pokorę i szacunek do przeciwnika. Mamy fajną atmosferę, zgrany i mocny team - dodał.

O formę zawodników jest spokojny. - Jesteśmy zadowoleni z postawy wszystkich żużlowców na treningach. Zresztą, nie było dużych tajemnic, bo znamy chłopaków od lat. Nowym zawodnikiem jest Antonio Lindbaeck, który aspiruje do pierwszego składu. Oprócz tego, przy W69 nie trenował jeszcze tylko Jonas Jeppsen, który niedawno dotarł do Zielonej Góry - tłumaczył Walczak.

O Grzegorzu Walasku mówi, że to uznana marka. Skuteczny, dobrze przygotowany, walczący. Na treningach jeździ ponoć bardzo dobrze i z pewnością liczy się w walce o pierwszy skład. 

- Jesteśmy zadowoleni z postawy wszystkich - mówi kierownik. Schlebia młodemu Janowi Kvechowi. - Ma wielką przyszłość, słyszę to od wielu ludzi. 

Potwierdza to Martin Vaculik, obok Patryka Dudka najmocniejszy punkt drużyny Falubazu. - Jan jest bardzo utalentowany. Ma fajnie opanowany motor i papiery do jazdy. W miarę możliwośći, na ile pozwala czas i sytuacja pozwalają, to staram mu się pomagać. Zresztą, jak wszyscy w drużynie. Jedziemy na jednym wózku, walczymy o wspólny wynik. Rozmawiamy ze sobą, wymieniamy uwagi. Jan nie jest wyjątkiem - zaznacza Vaculik.

Briefing prasowy w siedzibie Falubazu Zielona Góra. Na pytania odpowiadali kierownik drużyny Tomasz Walczak i żużlowiec Martin Vaculik (na zdjęciu)Briefing prasowy w siedzibie Falubazu Zielona Góra. Na pytania odpowiadali kierownik drużyny Tomasz Walczak i żużlowiec Martin Vaculik (na zdjęciu) YouTube/Falubaz Zielona Góra

Słowak mówi, że jest w 99 proc. przygotowany do nowego sezonu. I jeździecko, i technicznie. We znaki daje mu się jedynie rozłąką z rodziną. W domu czekają na niego dwaj synowie, żona i rodzice. - Od początku patrzyłem na sprawę pozytywnie i rzeczywiście granice pomalutku się otwierają. Niedługo będę mógł jeździć do rodziny. Austria, Czechy czy właśnie Słowacja już zniosły kontrole na granicach, co daje też nadzieję, że w tym roku wystartuje jednak cykl Grand Prix - powiedział Vaculik.

O ewentualnej, zmienionej GP nie chce się wypowiadać. Mówi, że dostosuje się do sytuacji, jaka by nie była. Ważne, żeby pojechać w ogóle. Na razie cieszy się ze zwiększonego limitu mechaników na meczach ekstraligi. - Ciężko było sobie wyobrazić mecze z jednym mechanikiem. Poziom i wymagania w żużlu tak poszły do góry, że z jednym mechanikiem trudno byłoby o profesjonalne podejście i dobry wynik - tłumaczył żużlowiec.

Braku sparingów się nie boi. - Mamy samych doświadczonych zawodników, nie pierwszy raz jeździmy na żużlu. Zresztą, nasi juniorzy też czują, czy maszyna jedzie, czy nie. Chłopaki jeżdżą naprawdę dobrze. Poza tym sytuacja jest równa dla wszystkich, bo nikt nie może jechać sparingów - dodał Słowak.

Kierownik Tomasz Walczak odniósł się jeszcze do nowej tabeli biegowej, a także różnicach we współpracy z trenerami Adamem Skórnickim a Piotrem Żyto.

- Nowej tabeli ciągle się uczymy. Poprzednia funkcjonowała wiele lat, działaliśmy na niej już mechanicznie. Czy nowa poprawi atrakcyjność meczów? Nie wiem. Ocenimy po sezonie. Krytykowaliśmy mecze w piątki, a jednak sprawdziły się bardzo dobrze. Na pewno zawodnicy z numerami "2" i "10" będą mieli dużo lżej, nie będą już takimi czarnymi owcami. Dotąd każdy się tych numerów bronił, jak mógł, bo jeździło się bardzo często z pól zewnętrznych, a kiedy tor się odsypał, to przenosili się pod krawężnik - wyjaśniał Walczak.

Pytanie o pracę z byłym i obecnym menedżerem nieco zdenerwowało Walczaka, bo nie chciał już wracać do historii rozdrapywanych przez "Sportowe Fakty". 

- Szukali różnych sensacji i trafiali kulą w płot. Dajmy spokój z odgrzewaniem kotleta - stwierdził Walczak.  Przyznał jednak, że lepiej współpracuje mu się z Żyto, który prywatnie jest jego przyjacielem i do którego ma pełne zaufanie. - Ważne jest to, że Piotr jest na miejscu i odciąża mnie od ciągłej obecności na stadionie, co miało miejsce w poprzednich latach. No i słynie z budowania dobrej atmosfery. Z czarnego konia potrafił nieraz zrobić świetną drużynę - dodał kierownik drużyny Falubazu.

NOWY TERMINARZ PGE EKSTRALIGI 2020:

1. kolejka

12 czerwca: Wrocław – Lublin, Częstochowa – Grudziądz

14 czerwca: Gorzów – Leszno, Rybnik – Zielona Góra

2. kolejka

19 czerwca: Leszno – Wrocław, Grudziądz – Rybnik

21 czerwca: Lublin – Gorzów, Zielona Góra – Częstochowa

3. kolejka

26 czerwca: Leszno – Lublin, Zielona Góra – Grudziądz

28 czerwca: Rybnik – Gorzów, Częstochowa – Wrocław

4. kolejka

3 lipca: Gorzów – Częstochowa, Lublin – Rybnik

5 lipca: Wrocław – Zielona Góra, Grudziądz – Leszno

5. kolejka

10 lipca: Wrocław – Grudziądz, Rybnik – Leszno

12 lipca: Zielona Góra – Gorzów, Częstochowa – Lublin

6. kolejka

17 lipca: Rybnik – Częstochowa, Lublin – Grudziądz

19 lipca: Gorzów – Wrocław, Leszno – Zielona Góra

7. kolejka

24 lipca: Wrocław – Rybnik, Zielona Góra – Lublin

26 lipca: Grudziądz – Gorzów, Częstochowa – Leszno

8. kolejka

31 lipca: Leszno – Gorzów, Zielona Góra – Rybnik

2 sierpnia: Grudziądz – Częstochowa, Lublin – Wrocław

9. kolejka

7 sierpnia: Rybnik – Grudziądz, Częstochowa – Zielona Góra

9 sierpnia: Gorzów – Lublin, Wrocław – Leszno

10. kolejka

14 sierpnia: Gorzów – Rybnik, Lublin – Leszno

16 sierpnia: Wrocław – Częstochowa, Grudziądz – Zielona Góra

11. kolejka

21 sierpnia: Częstochowa – Gorzów, Leszno – Grudziądz

23 sierpnia: Zielona Góra – Wrocław, Rybnik – Lublin

12. kolejka

28 sierpnia: Leszno – Rybnik, Lublin – Częstochowa

30 sierpnia: Gorzów – Zielona Góra, Grudziądz – Wrocław

13. kolejka

4 września: Grudziądz – Lublin, Częstochowa – Rybnik

6 sierpnia: Wrocław – Gorzów, Zielona Góra – Leszno

14. kolejka

11 września: Gorzów – Grudziądz, Rybnik – Wrocław

13 września: Leszno – Częstochowa, Lublin – Zielona Góra

FAZA PLAY-OFF

20 września: 1. mecze półfinałowe – 4-1, 3-2

27 września: rewanżowe mecze półfinałowe – 1-4, 2-3

4 października: mecze o złoto i brąz

11 października: rewanżowe mecze o złoto i brąz.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.