Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Jako student Cecil Williams reprezentował uczelnię Central Michigan. W 2018 r. próbował swoich sił w drafcie, ale żaden z klubów NBA nie zdecydował się na jego usługi. 

Amerykanin ruszył więc za dobrze płatną pracą do Europy. Przed podpisaniem kontraktu ze Stelmetem grał dla francuskiego Sorgues Basket Club oraz portugalskiego Galitos Barreiro. W minionym sezonie zdobywał aż 16.8 pkt, 6.7 zbiórki i 3 asysty na mecz. Po parkiecie biegał średnio przez 34 minuty. Po zakończonym sezonie wybrano go na najlepszego skrzydłowego portugalskiej ekstraklasy.

Williams to atletycznie zbudowany zawodnik, który będzie dużym wzmocnieniem po obu stronach parkietu. Zdobywanie punktów przychodzi mu łatwo dzięki świetnemu wyszkoleniu technicznemu - dysponuje bardzo dobrym kozłem, pracą nóg i rzutem z dystansu. Radzi sobie także w trumnie za sprawą blisko dwóch metrów wzrostu i ponadprzeciętnej skoczności. 

 

- Jestem podekscytowany tym, że dołączyłem do Stelmetu Enea BC. Słyszałem same dobre opinie o zielonogórskim klubie i jego kibicach. Wiem, że w tym roku zdobyliśmy mistrzostwo Polski i mogę obiecać, że będę pracował nad tym, żebyśmy powtórzyli ten sukces – powiedział Williams po podpisaniu umowy ze Stelmetem.

Williams jest drugim zawodnikiem z zagranicy w składzie na nadchodzący sezon. Dzień wcześniej dowiedzieliśmy się, że w Zielonej Górze na dłużej zostaje Tony Meier.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.