Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Wrocławska ekipa w tym sezonie zanotowała dwie wyjazdowe porażki z Unią Leszno i Włókniarzem Częstochowa, ale nie dajmy się zwieść - były to przegrane z pretendentami do złota, najmocniejszymi drużynami w lidze. 

- Wrocławianie są mocni, zwłaszcza na własnym torze - mówi Patryk Dudek, lider RM Solar Falubazu Zielona Góra. - To oni od dwóch, trzech lat walczą z Lesznem o mistrzostwa Polski. To nie będzie łatwie spotkanie. A przegrany mecz Sparty w Częstochowie pokazuje jedynie, jak mocnym teamem jest Włókniarz - wyjaśnia.

Kolegom radzi, by swoje maszyny przygotowali do ścigania na trasie. 

- Tor na Stadionie Olimpijskim ma to do siebie, że nie zawsze decyduje na nim start. Ma bardzo dużo ścieżek, więc można mijać na trasie. Jeśli obejrzymy ostatnie zawody we Wrocławiu czy nawet zeszłoroczną rundę Grand Prix, to zobaczymy, że we Wrocławiu jeździ się wszędzie. Jeśli zawodnik jest szybki, to pomimo nieudanego startu może z dziecinną łatwością minąć zawodnika, czy to po zewnętrznej, czy po wewnętrznej. Przed meczem życzyłbym więc sobie i całej drużynie, żeby nasz sprzęt był szybki na trasie - tłumaczy "Duzers".

Jak trafić z ustawieniami? To nie będzie już takie proste. Dudek wyjaśnia, że tor zawsze przygotowany jest inaczej. - Trzeba tam spędzić trochę czasu, żeby się wpasować. Możesz jechać przy krawężniku, gdzie bardzo szybki jest Maksym Drabik, albo - jak Woffinden - po szerokiej, gdzie też niesie. Na pewno na tym torze trzeba mieć oczy dookoła głowy. I być szybkim na trasie, a nie ze startu. Tor jest duży, szeroki, ma wiele ścieżek - mówi Dudek.

Na dobry występ we Wrocławiu liczy Norbert Krakowiak. Tor zna dobrze z występów młodzieżowych.

- Nie należy on do najtrudniejszych, jeśli chodzi o geometrię, ale kwestia ustawień sprzętu wygląda już inaczej. Na młodzieżówkach kręciłem się zawsze koło kompletu punktów, choć mecze ligowe wypadały już słabiej. Cóż, mam nadzieję, że od początku trafimy z ustawieniami, bo odczytanie toru w tym meczu będzie kluczowe - twierdzi Krakowiak.

I cieszy się, że będzie mógł pojechać na jednym torze z Chrisem Holderem. To żużlowy idol Krakowiaka, którego Sparta zatrudniła w tym roku w charakterze gościa.

Junior Falubazu podkreśla, że drużyna musi dać z siebie wszystko, ale też zbędnie się nie stresować, bo sytuacja w tabeli jest dla zielonogórzan dość komfortowa.

- Trzeba dać z siebie wszystko. Wygra lepszy, więc wielkiej filozofii tutaj nie ma - przekonuje Krakowiak.

Źródło: falubaz.com

ZOBACZ TEŻ: W niedzielę Falubaz jedzie do Wrocławia na mecz ze Spartą, trener Żyto jeszcze raz pokombinował ze składem

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.