Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Bartek chyba odświeżył sobie stare filmy z moimi wyścigami w Bydgoszczy, bo wybiera świetne ścieżki - mówił Tomasz Gollob w telewizyjnym studiu. - To prawda, zobaczyłem sobie w hotelu popisy pana Tomka i choć trochę próbowałem je naśladować - przyznał Bartosz Zmarzlik. Kapitan Stali Gorzów wygrał w poniedziałek finał Złotego Kasku z kompletem punktów. 

25-letni Zmarzlik, aktualny mistrz świata na żużlu, do tej pory w Złotym Kasku był dwa razy drugi. - Znacie mnie i wiecie, że zawsze marzę o kolejnych zwycięstwach. Cieszę się z tej wygranej, bo Złotego Kasku jeszcze nie miałem - opowiadał gorzowski żużlowiec. - Dziś przed zawodami w Bydgoszczy byłem bardzo spokojny, podbudowany ostatnimi występami. Choćby niedzielnym w Grudziądzu, gdzie przywiozłem trzy trójki. Duża w tym zasługa mojego teamu i pana Rysia Kowalskiego, który poświęcił mi bardzo dużo czasu, aby popróbować z silnikami różnych rozwiązań i pomógł wrócić do bardzo dobrego poziomu - tłumaczył.

Gollob - wygrywał Złoty Kask aż siedem razy - typował Zmarzlika do zwycięstwa i docenił jego poziom: - Inni tego nie widzieli, a Bartek odważnie wjeżdżał na pierzynę z nawierzchni pod samą bandą i dzięki temu nabierał tam ogromnej prędkości, która poniosła go do kompletnego zwycięstwa. Znów jeździ jak mistrz świata i życzę mu, aby powalczył o kolejne złoto dla Polski.

Zmarzlik robił dziś show. Najpierw uciekał wszystkim już w pierwszym wirażu, stoczył też jednak piękne, zwycięskie pojedynki na dystansie z Januszem Kołodziejem i Jarosławem Hampelem. Stal Gorzów, z samymi porażkami w lidze, nareszcie dostaje w 2020 r. lepsze wiadomości. Jeśli lider zaczyna być nie do złapania, to i drużyna powinna się podnosić. 

W Bydgoszczy solidnie wypadł Patryk Dudek, wychowanek zielonogórskiego Falubazu. "Duzers" w pięciu biegach zdobył 10 oczek, co wystarczyło na zajęcie 6. miejsca. Dudek miał bardzo dobry początek zawodów, ale nie udało mu się znaleźć prędkości w ostatnich biegach. 

Trzy punkty wywalczył Norbert Krakowiak, który mimo dobrych startów spod taśmy i dojazdów do pierwszego łuku nie był w stanie utrzymać pozycji na trasie. 

Żużlowcy ścigali się w Bydgoszczy nie tylko o trofea, ale również o awans do wrześniowego finału indywidualnych mistrzostw Polski w Lesznie oraz o przepustki na przyszłoroczne eliminacje do Grand Prix i SEC.

WYNIKI FINAŁU ZŁOTEGO KASKU 2020 W BYDGOSZCZY:

1. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 15 (3, 3, 3, 3, 3)

2. Paweł Przedpełski (Włókniarz Częstochowa) 12 + 3 (2, 3, 2, 3, 2)

3. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 12 + 2 (3, 2, 3, 2, 2)

4. Janusz Kołodziej (Unia Leszno) 11 (1, 2, 2, 3, 3)

5. Jarosław Hampel (Motor Lublin) 10 (3, 2, 0, 2, 3)

6. Patryk Dudek (Falubaz Zielona Góra) 10 (3, 3, 2, 1, 1)

7. Kacper Woryna (PGG ROW Rybnik) 9 (0, 1, 3, 3, 2), 8. Dominik Kubera (Unia Leszno) 7 (1, 0, 3, 2, 1), 9. Bartosz Smektała (Unia Leszno) 6 + 3 (0, 2, 1, 0, 3), 10. SZYMON WOŹNIAK (STAL GORZÓW) 6 + 2 (2, 1, 1, 1, 1), 11. Jakub Jamróg (Motor Lublin) 5 (2, 0, 0, 2, 1), 12. Mateusz Cierniak (Unia Tarnów) 4 (1, 3, 0, 0, 0), 13. Kamil Brzozowski (Polonia Bydgoszcz) 4 (1, 0, 1, 0, 2), 14. Krzysztof Buczkowski (GKM Grudziądz) 4 (2, 0, 1, 1, 0), 15. Norbert Krakowiak (Falubaz Zielona Góra) 3 (0, 1, 2, 0, 0), 16. Jakub Miśkowiak (Włókniarz Częstochowa) 2 (0, 1, 0, 1, 0).

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.