Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Dla klubu z Zielonej Góry to dopiero trzecia porażka w tym sezonie, pierwsza od pięciu spotkań. Słabszy moment musiał kiedyś nadejść i pewnie nie ma co załamywać rąk. Zwłaszcza że wrocławianie tego dnia byli fantastycznie dysponowani. Indywidualnie zaliczyli tylko cztery "śliwki", z czego dwie należały do juniorów, a jedna do Chrisa Holdera w momencie, gdy zawody były już rozstrzygnięte.

Sparta mecz przy W69 zaczęła od mocnego akcentu 5:1. Chwilę później stratę częściowo zniwelowali juniorzy Falubazu, dwa kolejne biegi zakończyły się remisem i na koniec pierwszej serii wynik brzmiał 13:11 dla gości. Najlepiej niosły środkowe pola, wydawało się, że obie ekipy o korzystny rezultat będą bić się do ostatniego wyścigu.

Rzeczywistość okazała się brutalniejsza dla gospodarzy. Po pierwszej kosmetyce toru oberwaliśmy 5:1 i 4:2. Seria zakończyłaby się totalną klapą, gdyby nie udany manewr Piotra Żyty - trener Falubazu postanowił zastosować rezerwę taktyczną i puścić Patryka Dudka za ekstremalnie wolnego Antonio Lindbaecka (jeden punkt w trzech gonitwach). "Duzers" w parze z Martinem Vaculikiem z zadania wywiązał się wyśmienicie, dając Myszom ważną podwójną wygraną. To pozwoliło nam złapać kontakt z odpływającym rywalem. Po siedmiu wyścigach było 23:19 dla Sparty.

Kwestia zwycięstwa niby była otwarta, ale to jednak wrocławianie raz po raz udowadniali, że tego dnia tor należy do nich. Po profesorsku jeździł Maciej Janowski, ale miał też wspaniałą pomoc od wszystkich seniorów i młodziutkiego Gleba Czugunowa. Imponował Chris Holder, po którego Sparta przed meczem wysłała śmigłowiec, by Australijczyk mógł dotrzeć do Zielonej Góry na czas.

Przyjezdni doskonale jeździli w parze, niemal nie zaliczali zer, co chwilę dokładając cenne punkty do swojego dorobku. Ściganie wybili zielonogórzanom z głowy na przestrzeni biegów nr 9 i 10, które znów wygrywali podwójnie i to w bardzo przekonującym stylu. Na tym etapie meczu odjechali Falubazowi aż na 12 oczek.

Zielonogórzanie mieli jeszcze swoje szanse, choćby w 12. wyścigu, gdy goście zapomnieli, że już raz puszczali Przemysława Liszkę jako rezerwę za Michała Curzytka. Sędzia wyłapał błąd i odesłał Liszkę do parku maszyn. Żużlowcy Falubazu jechali dwóch na jednego, ale i tym razem dali plamę. Piotr Protasiewicz zamknął szeroką ścieżkę Maksymowi Drabikowi, przy krawężniku puścił Norberta Krakowiaka, i co? Panowie już na kolejnym wirażu pozwolili się rozdzielić. Dlaczego Krakowiak i PePe nie pojechali bliżej siebie? Trudno zrozumieć. Wygraliśmy 4:2, ale już tylko cud mógł uratować końcowy remis dla Zielonej Góry.

Przełamanie nie nastąpiło. Mecz rozstrzygnął się po 13. wyścigu. Tym razem dwaj najlepsi zawodnicy Falubazu - Dudek i Vaculik - wspólnie potrafili ujechać jedynie remis. Biegi nominowane nie miały więc większego znaczenia. Sparta wyjechała z Zielonej Góry ze zwycięstwem 49:41 i bonusowym punktem za wygraną w dwumeczu. Tym samym uratowała dla siebie widoki na awans do fazy play-off. Po stronie Faubazu ciężar porażki wziąć na siebie muszą Antonio Lindbaeck i Michael Jepsen Jensen - wspólnie dostarczyli dwa oczka w sześciu wyścigach.

Przed nami jeszcze trzy kolejki sezonu regularnego. Za tydzień Falubaz jedzie na derby do Gorzowa.

RM SOLAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA  49:41  BETARD SPARTA WROCŁAW (86:94 w dwumeczu)

FALUBAZ: Antonio Lindbaeck - 1 (0,-,1,0,-), Martin Vaculik - 12+2 (3,2*,0,2,3,2*), Piotr Protasiewicz - 8 (1,1,1,3,2), Michael Jepsen Jensen - 1+1 (1*,0,0,-), Patryk Dudek - 13 (2,2,3,3,0,3), Damian Pawliczak - 1 (1,0,-), Norbert Krakowiak - 5+1 (3,0,1,1*), Mateusz Tonder - 0 (0).

SPARTA: Maciej Janowski - 12+1 (3,3,2*,3,1), Maksym Drabik - 6 (0,1,3,2,-), Chris Holder - 8+2 (2*,2*,2,2,0), Max Fricke - 7+1 (2,3,1*,1), Tai Woffinden - 10+2 (3,1,2*,1*,3), Gleb Czugunow - 6+1 (2,1*,3,0), Michał Curzytek - 0 (0,-,w), Przemysław Liszka - 0 (0). 

Bieg po biegu:

1. (60,60) Janowski, Holder, Protasiewicz, Lindbaeck - 1:5
2. (60,00) Krakowiak, Czugunow, Pawliczak, Curzytek - 4:2 (5:7)
3. (59,17) Woffinden, Dudek, Jepsen Jensen, Drabik - 3:3 (8:10)
4. (60,13) Vaculik, Fricke, Czugunow, Pawliczak - 3:3 (11:13)
5. (60,30) Fricke, Holder, Protasiewicz, Jepsen Jensen - 1:5 (12:18)
6. (59,24) Janowski, Dudek, Drabik, Krakowiak - 2:4 (14:22)
7. (59,26) Dudek, Vaculik, Woffinden, Liszka - 5:1 (19:23)
8. (59,77) Dudek, Holder, Fricke, Tonder - 3:3 (22:26)
9. (59,97) Drabik, Janowski, Lindbaeck, Vaculik - 1:5 (23:31)
10. (60,18) Czugunow, Woffinden, Protasiewicz, Jepsen Jensen - 1:5 (24:36)
11. (59,94) Janowski, Vaculik, Fricke, Lindbaeck - 2:4 (26:40)
12. (59,85) Protasiewicz, Drabik, Krakowiak, Curzytek (w) - 4:2 (30:42)
13. (60,14) Vaculik, Holder, Woffinden, Dudek - 3:3 (33:45)
14. (59,82) Woffinden, Protasiewicz, Krakowiak, Czugunow - 3:3 (36:48)
15. (59,90) Dudek, Vaculik, Janowski, Holder - 5:1 (41:49)

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.