Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

- Unia pokazała nam miejsce w szeregu - komentował spotkanie na gorąco Piotr Żyto, trener Falubazu. Zrezygnowany, bo jego zawodnicy już po siedmiu wyścigach przegrywali 12:30. Nie oszukujmy się, już wtedy wiedzieli, że finału w tym roku nie będzie.

Od pierwszej gonitwy to gospodarze szybciej wyjeżdżali spod taśmy, obierali lepsze ścieżki, sprytnie korzystali z nieco przyczepniejszej części toru pod bandą. W pierwszej serii po stronie Falubazu tylko juniorom udało się zremisować swój bieg. Pozostałe do tyłu i to wyraźnie, dwa razy podwójnie. 

W drugiej serii startów znów dwa razy po 5:1 dla Unii. Nieomylny jest Emil Sajfutdinow, a także kapitan drużyny Piotr Pawlicki. Ten ostatni w pomeczowym wywiadzie dla Eleven Sports odnosi się do swojego upadku z pierwszego meczu.

- Byłem dziś podwójnie zdeterminowany, po tym, co ludzie pisali w internecie - przyznał Pawlicki. - Nie jestem żadnym Neymarem ani kim innym. Po prostu sytuacje torowe nie pozwalają czasem dalej rywalizować. Bezpieczniej jest położyć motocykl niż jechać z kimś w bandę i nabawić się kontuzji. Albo czegoś gorszego - tłumaczył autor kompletu punktów w czterech wyścigach.

Ale jadą nie tylko liderzy Unii. To Falubaz nie istnieje. Ani jednego biegu nie wygrywa indywidualnie, a co dopiero drużynowo. Przez długi czas przy wszystkich najlepszych czasach dnia stoją nazwiska gospodarzy.

- Byli szybcy, wyjeżdżali ze startu i wiedzieli, które ścieżki obierać. Dopiero na koniec udało mi się złapać ustawienia, ale to i tak jeszcze nie było to - ocenił Martin Waculik, który razem z Piotrem Protasiewiczem był najlepszym punktującym Falubazu. - Cóż, Unia to megamocna drużyna - trzy złote medale z rzędu, teraz walka o czwarty. My się cieszymy, że jesteśmy w play-off i możemy powalczyć. Przed sezonem mówiono, że nie awansujemy, a jednak tego dokonaliśmy. Niestety, trafiliśmy na Leszno. Zostaje pogratulować - opowiadał Słowak.

Na betonowej nawierzchni w Lesznie nie czuł się dobrze. - Muszę nad nimi popracować. Tor był zupełnie inny niż w sezonie zasadniczym - stwierdził "Vacul".

Pierwszą trójkę dla Falubazu dopiero w 11. wyścigu przywiózł Protasiewicz, objeżdżając wszystkich szeroko po nasypanym. Ale wtedy jest już 44:22 dla Unii. Od tego momentu gospodarze - pewni zwycięstwa - jeżdżą spokojniej, choć przed nominowanymi i tak jeszcze raz biją nas podwójnie. Dopiero w ostatnim biegu Piotr Baron puszcza juniorów. Kto wie, czy w innym wypadku Falubaz przekroczyłby 30 punktów.

- Każdemu z jakiegoś powodu dzisiaj nie szło, nie liczyłem, że Patryk [Dudek - przyp. red] jeden punkt zdobędzie. Trudno, trzeba pogratulować zwycięzcom. Szykujemy się do meczów o trzecie miejsce. Coś takiego nie powinno się powtórzyć, bo Unia jest mocna. Mam nadzieję, że wygra w finale i nie będziemy mieć żalu, że przegraliśmy z mistrzem - podsumował trener Żyto.

Występujący w roli gościa Australijczyk Rohan Tungate jako zastępstwo Antonio Lindbaecka nie zrobił wyraźnej różnicy. Na trasie wyglądał lepiej od Szweda, ale trzy punkty w pięciu wyścigach to żaden argument.

FOGO UNIA LESZNO  57:33  RM SOLAR FALUBAZ ZIELONA GÓRA (103:77 w dwumeczu)

UNIA: Emil Sajfutdinow - 11 (3, 3, 3, 2, -), Janusz Kołodziej - 8+2 (3, 2*, 0, 2*, 1), Bartosz Smektała - 12+2 (2*, 3, 2*, 2, 3), Jaimon Lidsey - 8+3 (2*, 2*, 3, 1*), Piotr Pawlicki - 12 (3, 3, 3, 3, -), Szymon Szlauderbach - 2 (0, 1, 0, 1), Dominik Kubera - 4+1 (3, 0, 1*, d).

FALUBAZ: Rohan Tungate (gość) - 3+1 (0, 2, 1*, 0, 0), Martin Vaculik - 9+2 (1, 1*, 2, 3, 2*), Michael Jepsen Jensen - 7 (1, 1, 2, 1, 2), Piotr Protasiewicz - 9+1 (2, 0, 1*, 3, 3), Patryk Dudek - 1 (0, 1, 0, 0), Norbert Krakowiak - 2+1 (1*, 0, 1), Mateusz Tonder - 2 (2, 0, 0), Jan Kvech - NS.

Bieg po biegu

1. (62,93) Sajfutdinow, Smektała, Jepsen Jensen, Tungate - 5:1
2. (63,28) Kubera, Tonder, Krakowiak, Szlauderbach - 3:3 (8:4)
3. (62,44) Pawlicki, Lidsey, Vaculik, Dudek - 5:1 (13:5)
4. (63,09) Kołodziej, Protasiewicz, Szlauderbach, Krakowiak - 4:2 (17:7)
5. (62,60) Smektała, Lidsey, Jepsen Jensen, Protasiewicz - 5:1 (22:8)
6. (64,00) Pawlicki, Tungate, Vaculik, Kubera - 3:3 (25:11)
7. (63,60) Sajfutdinow, Kołodziej, Dudek, Tonder - 5:1 (30:12)
8. (62,50) Pawlicki, Jepsen Jensen, Protasiewicz, Szlauderbach - 3:3 (33:15)
9. (63,69) Sajfutdinow, Vaculik, Tungate, Kołodziej - 3:3 (36:18)
10. (63,69) Lidsey, Smektała, Krakowiak, Dudek - 5:1 (41:19)
11. (63,62) Protasiewicz, Sajfutdinow, Lidsey, Tungate - 3:3 (44:22)
12. (64,00) Vaculik, Smektała, Kubera, Tonder - 3:3 (47:25)
13. (64,37) Pawlicki, Kołodziej, Jepsen Jensen, Dudek - 5:1 (52:26)
14. (65,25) Smektała, Jepsen Jensen, Kołodziej, Tungate - 4:2 (56:28)
15. (65,06) Protasiewicz, Vaculik, Szlauderbach, Kubera (d/3) - 1:5 (57:33)

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.