Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Szczerze mówiąc, nie spodziewaliśmy się nazwiska tego kalibru. 32-letni Freimanis to koszykarz z bogatym CV - grał dla Unicsu Kazań, BC Kalev czy VEF Ryga. W ubiegłym sezonie był podstawowym zawodnikiem Anwilu Włocławek. Na mecz rzucał średnio prawie 11 pkt, dokładał cztery i pół zbiórki. Jeszcze lepiej jego statystyki wyglądały w Lidze Mistrzów, gdzie notował 12,7 pkt i 4,4 zbiórki, spędzając na parkiecie przeciętnie niecałe 30 min.

- Jestem bardzo podekscytowany, że zostałem częścią Stelmetu Enei BC. Nie mogę doczekać się, kiedy przyjadę do Zielonej Góry i spotkam się z drużyną, sztabem szkoleniowym i kibicami - powiedział Freimanis dla klubowego portalu basketzg.pl. - Mam nadzieję, że wszyscy będziemy mieli świetny sezon. Co mogę powiedzieć? Do zobaczenia, nie mogę doczekać się przyjazdu do was i rozpoczęcia pracy! - dodał Łotysz.

Fot. Robert Górecki / Agencja Gazeta

Wysoki, mierzący 208 cm koszykarz dysponuje bardzo dobrym rzutem z dystansu, więc idealnie pasuje do koncepcji trenera Żana Tabaka. Spodziewamy się, że po zapoznaniu się z drużyną i jej systemem gry Łotysz zastąpi w pierwszej piątce młodego Blake'a Reynoldsa. Od biedy Freimanis będzie mógł też wypełnić minuty na pozycji centra.

Co istotne, Stelmet w międzyczasie rozwiązał podpisaną kilkanaście dni temu umowę z belgijskim środkowym Maximem De Zeeuwem. - Belg złożył prośbę o rozwiązanie kontraktu z powodów osobistych. Klub przystał na propozycję zawodnika. Kontrakt rozwiązano za porozumieniem stron - informuje Stelmet Enea BC.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.