Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W wyjątkowym, żużlowym roku, w czasie epidemii koronawirusa, w polskiej PGE Ekstralidze mistrza mamy tego samego. Unia Leszno wygrała rozgrywki ligowe czwarty raz z rzędu. Srebro dla Stali Gorzów, a brąz dla Sparty Wrocław.

Wielki sukces odniósł kapitan Stali Bartosz Zmarzlik, który rok po roku został indywidualnym mistrzem świata. Dwa złote medale - tego wcześniej nie osiągnął żaden z polskich żużlowców.

A teraz zapraszam na moje tradycyjne, subiektywne spojrzenie na miniony już sezon żużlowy w kraju i na świecie.

Zaczynamy od Hitów, kolejność nie ma znaczenia.

  • Tai Woffinden za wicemistrzostwa świata i za ratowanie w pojedynkę honoru angielskiego żużla.
  • Emil Sajfutdinow. Zwycięzca klasyfikacji na najskuteczniejszego zawodnika polskiej żużlowej ekstraklasy.
  • Unia Leszno za czwarty, kolejny tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Oby prezes Piotr Rusiecki żył 120 lat.
  • Stal Gorzów, która w tym roku w PGE Ekstralidze powstała jak Feniks z popiołów, kiedy już wszyscy w tym sezonie spisali gorzowski zespół na straty.
  • Kibice Motoru Lublin za kibicowanie z budowlanych żurawi, co zobaczył i docenił cały, nie tylko żużlowy świat.
  • Orzeł Łódź i prezes Witold Skrzydlewski za konsekwentne budowanie łódzkiego żużla, co za rok lub dwa zaowocuje awansem do ekstraligi.
  • Wilki Krosno,które wieloletnią walkę o awans do pierwszej ligi zwieńczyły sukcesem w pięknym stylu.
  • Australijczyk Jaimon Lidsey za tytuł mistrza świata Juniorów i wkroczenie z przytupem do wielkiego żużla.
  • Duńczyk Marcus Birkemose. Koniecznie chciał przekonać do siebie trenera Stali Gorzów i wywalczył tytuł mistrza Europy juniorów.
  • Rosyjski żużel za to, że kiedy sport ten upada w większości krajów, oni rosną w siłę.

SUPERHIT SEZONU 2020 ponownie należy się Bartoszowi Zmarzlikowi, za drugi tytuł mistrza świata i za serce, które pokazuje na torze w każdych zawodach.

Teraz Kity sezonu 2020, kolejność również nie ma znaczenia.

  • Krzysztof Kasprzak. Niestety w tegorocznej formie nie nadawał się nawet do najniższej ligi.
  • Szwed Antonio Lindbaeck za to, że swoją jazdą kompromitował Grand Prix i dołował Falubaz Zielona Góra.
  • Rafał Okoniewski, który rozmienia swoją karierę na drobne na peryferiach polskiego żużla.
  • Maksym Drabik i antydopingowa POLADA za wspólną niechęć do zakończenia prostej sprawy dopingowej i zmarnowany sezon.
  • Patryk Dudek. Jego spadek formy był dramatyczny. I w lidze, i w Grand Prix.
  • Telewizyjni komentatorzy ekstraligi, ze szczególnym uwzględnieniem Mirosława Jabłońskiego, za brak profesjonalizmu i kindersztuby.
  • Michał Świącik, prezes Włókniarza Częstochowa. Osobiście „przygotował” tor na mecz ze Stalą Gorzów, co skutkowało walkowerem, a przy okazji wypadnięciem z fazy play-off.
  • Liga angielska za rejteradę przed koronawirusem, co może skutkować jej upadkiem.
  • Polonia Bydgoszcz. Od kilku lat balansuje na krawędzi bytu i niebytu, co nie przystoi tak zasłużonemu klubowi.
  • GKM Grudziądz za to, że od kilku buduje skład na wypalonych zawodnikach i regularnie zawodzi kibiców.

SUPERKIT SEZONU 2020 należy się prezesowi ROW-u Rybnik Krzysztofowi Mrozkowi oraz jego klubowi za spadek z ligi w paskudnym stylu i za całokształt.

*tytuł i lead pochodzą od redakcji.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.