Astoria Bydgoszcz we własnej hali postawiła zielonogórskiemu zespołowi nieco trudniejsze warunki niż poprzedni ligowi rywale, wygrała nawet dwie kwarty, ale to jednak koszykarze trenera Tabaka kontrolowali przebieg gry, zwyciężając ostatecznie 101:87.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Gospodarze na atakowanej stronie parkietu prezentują się naprawdę nieźle, mają w składzie kilku ponadprzeciętnych dostarczycieli punktów i przypomnieli o tym już na starcie, wlepiając Zastalowi 32 oczka w pierwszej kwarcie. Kosze naprzemiennie wrzucali weteran Michał Chyliński i sprawny technicznie wysoki skrzydłowy Tomislav Gabrić. Szybkie nogi rozgrywającego Coreya Sandersa (12 pkt, 10 asyst) otwierały pozycje kolegom, a przy tym fenomenalne wejście z ławki zaliczył środkowy Markus Loncar. Mierzący 213 cm Chorwat skutecznie kończył podania od kolegów i w pierwszych 10 minut nawrzucał aż 13 punktów.

Zastal nie bronił może na poziomie, do której nas przyzwyczaił, lecz w ataku poczynał sobie całkiem sprawnie - do rywali tracił tylko 3 oczka. 

Gaz został dociśnięty szybko, bo już w drugiej kwarcie wygranej przez zielonogórską ekipę 26:14. Na poczynania podkoszowych Astorii odpowiedział Geoffrey Groselle, autor 21 punktów i 11 zbiórek. W zdobywanie koszy poważnie włączył się Blake Reynolds (19 pkt, 4/8 trzy), który jakby na potwierdzenie "klątwy" pauzował w ostatnim meczu. Różnicę przede wszystkim zrobiła jednak właściwie rotująca, intensywna obrona zastalowców.

Po zmianie stron koszykarze trenera Żana Tabaka pilnowali swojej dwucyfrowej przewagi i szło im to całkiem sprawnie. Jeszcze w trzeciej kwarcie pozwolili się zbliżyć gospodarzom na 6 oczek, ale to był ich największy dołek. Ostatecznie odnieśli pewne zwycięstwo, 11. w tym sezonie Energa Basket Ligi. Przegrali dotąd tylko raz - z Polskim Cukrem w Toruniu.

Kolejny mecz już w sobotę 21 listopada. Gramy we własnej hali z Stalą Ostrów Wlkp.

ENEA ASTORIA BYDGOSZCZ  87:101  ZASTAL ENEA BC ZIELONA GÓRA

Kwarty: 32:29 | 14:26 | 23:21 |18:25

ASTORIA: Sanders 12, Nizioł 3 (1), Chyliński 16 (2), Gabrić 18 (2), Frąckiewicz 2 oraz Aleksandrowicz 16 (4), Loncar 20, Nowakowski i Krasuski po 0.

ZASTAL: Lundberg 12 (2), Ponitka 8 (1), Williams 6, Reynolds 19 (4), Groselle 21 oraz Richard 17 (3), Freimanis 18 (2), Koszarek 0. 

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem