Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Noworocznego horroru rodem z Warszawy w Gliwicach nie było, ale i tym razem zawodnicy Zastalu musieli wygrzebać się z nie lada opałów. Koszykarze GTK zaskoczyli zielonogórzan zwłaszcza w pierwszej kwarcie, wygranej przez nich 27:16. Wyróżniał się efektowny, wysoko skaczący silny skrzydłowy Jordon Varnado (22 pkt, 7/13 z gry), ale tak naprawdę była to kolektywna robota gospodarzy, gdzie każdy dokładał coś od siebie. GTK ma ciekawie skonstruowany skład - ani skrzydłowych, ani centra nie można specjalnie odpuszczać na dystansie. To otwiera przestrzeń do gry, w tym wjazdów pod kosz, które w całym spotkaniu zaprowadziły gospodarzy aż 23 razy na linię rzutów wolnych. Trafili 19 z nich.

Zielonogórzanom początkowo szła gra tylko na środkowego Geoffreya Groselle'a (25 pkt, 12/20 z gry, 9 zbiórek). Amerykanin zdobył niemal wszystkie punkty drużyny w pierwszej ćwiartce. W drugiej atak Zastalu był już bardziej zbilansowany. Ważne dwie trójki trafił Łukasz Koszarek, po jednej dorzucili Marcel Ponitka i Cecil Williams. Niestety wciąż szwankowała obrona. GTK zdobyło 27 "oczek", o jedno więcej niż w otwierających mecz 10 minutach. Do przerwy gospodarze prowadzili 53:42.

 

Wydawało się, że Zastal może zaliczyć wpadkę, ale po zmianie stron był już inną drużyną. W trzeciej kwarcie stracił tylko 11 punktów, sam wrzucił 25. Do remisu doprowadził po czterech minutach gry, pozwalając rywalom wrzucić w tym czasie tylko jeden kosz - trójkę Szymona Szewczyka (13 pkt, 9 zbiórek). Udało się złapać rytm i dobrze zagrać w obronie. W tej odsłonie wszystkie swoje trzy trafienia zza łuku zaliczył Iffe Lundberg (19 pkt, 5/13 z gry).

Wynik oscylował wokół remisu jeszcze do połowy czwartej kwarty. Potem zielonogórzanie odjechali i  końcowe fragmenty dograli już z bezpieczną, dwucyfrową zaliczką. Wygrali 92:86. W polskiej Energa Basket Lidze mają bilans 17-2, umacniają się na pozycji lidera.

GTK GLIWICE 86:92 ZASTAL ENEA BC ZIELONA GÓRA

Kwarty: 26:17 | 27:25 | 11:25 | 22:25

GTK: Wiśniewski 4, Bogues 9 (1), Gołębiowski 9 (1), Varnado 22 (2), Szewczyk 13 (2) oraz Perkins 18 (4), Henderson 7 (1), Szymański 4, Diduszko 0.

ZASTAL: Lundberg 19 (3), Ponitka 8 (1), Williams 8 (1), Put 2, Groselle 25 oraz Koszarek 8 (2), Richard 12 (2), Freimanis 10 (2), Reynolds 0.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.