Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Z klubem z Malilli zielonogórski żużlowiec rozstał się po pięciu długich sezonach. Przyznał, że była to "dość nieoczekiwana zmiana".

- Nie spodziewałem się tego, że odejdę z zespołu Dackarny. Jednak na podstawie zimowych rozmów uznałem, że zmiana klubu będzie dla mnie dobrym rozwiązaniem. Z jednej strony szkoda, bo jeździłem w Malilli bardzo długo i chciałem tam zostać na kolejne sezony. Nasze rozmowy się jednak nie układały i zdecydowałem się na zmianę - powiedział po podpisaniu nowej umowy Patryk Dudek

- To trochę trudniejszy tor i nowe rozdanie. Zobaczymy, co przyniesie przyszłość. Miejmy nadzieję, że wspólnie z Rospiggarną powalczę o złoty medal w lidze szwedzkiej, ponieważ tego trofeum brakuje w mojej kolekcji - dodał "Duzers". 

Z obecności Dudka w składzie cieszy się Peter Jansson, menedżer drużyny z Hallstaviku. 

- Byłem niesamowicie szczęśliwy, kiedy dowiedziałem się, że taki zawodnik jak Dudek dołączy do naszej ekipy. To fantastyczny żużlowiec, który, gdy jest w formie, jest jednym z najlepszych rajderów na świecie. Kilka sezonów temu zajął drugie miejsce w mistrzostwach świata i teraz zamierza wrócić do Grand Prix po zeszłorocznym, obfitującym w kontuzje sezonie. To doświadczony zawodnik, który doda stabilności naszemu zespołowi i wesprze dwóch pozostałych liderów - Kima Nilssona i Tima Lahtiego. Patryk to pogodny facet, zawsze w dobrym humorze, wprowadzi spokój i dobrą atmosferę w parku maszyn - ocenił Jansson.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.