Do ośrodka WOSiR w Drzonkowie przyjechało w weekend ponad 2,5 tys. rasowych psów z całej Polski. Są tu małe, puchate kulki i ogromne, sięgające ramion dogi. Ich właścicielom bardzo zależy, by zdobyły trofea, dlatego do zawodów przygotowują się już od dawna
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Siostra Benedyktynka Misjonarka Maria Dębowska przyjechała do Drzonkowa z Ełku. Nie sama, towarzyszyły jej suczka Abi – berneński pies pasterski – oraz jej trenerka, asystentka kynologiczna i przyjaciółka sióstr, pani Aneta. Przy strzelnicy w Drzonkowie rozbiły namiot, by Abi mogła w spokoju przygotowywać się do występów. Musi umieć godnie zaprezentować się na ringu – pokazać zęby, ładnie pobiec. To już trzecia jej wystawa w tym sezonie. Psie zawody to już dla Abi rutyna.

Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Drzonkowie
Międzynarodowa Wystawa Psów Rasowych w Drzonkowie  Fot. Władysław Czulak/Agencja Wyborcza.pl

 

Dogoterapia Sióstr Benedyktynek

– Prowadzimy hodowlę berneńskich psów pasterskich o nazwie Z Mazurskiej Zagrody. Przygotowujemy psy do dogoterapii, bo prowadzimy też ośrodek dla dzieci z niepełnosprawnością intelektualną, mamy ponad setkę podopiecznych. Pies jest medium ułatwiającym pracę z dzieckiem, pomaga mu się ośmielić, ożywić, czasem uspokoić. Dzięki nim dzieci spędzają dużo czasu na powietrzu, a przy okazji my się dotleniamy – opowiada siostra. W hodowli Z Mazurskiej Zagrody pieski żywot wiodą obecnie cztery suczki. – Zaczęło się jednej, którą podarowano nam w prezencie dla dzieci. Potem dokupiliśmy drugą, by miała towarzystwo. To wciąga! Śmieję się, że to niebezpieczna pasja, bo uzależnia. Berneńczyków nie da się nie kochać. Są niesamowite, bardzo emocjonalne, przyjazne. Szybko się przywiązują do człowieka – mówi siostra Maria.

Ogonek podniesiony, główka wyciągnięta

Pani Grażyna Żera przyjechała z Warszawy. Od 2005 r. prowadzi w Marysinie hodowlę psów rasy bichon i spitz pomeranian. Takie zwierzaki osiągają cenę ponad 10 tys. zł za sztukę. Wraz z mężem uczynili ze swojej pasji sposób na życie, objeżdżą podobne wystawy w całej Polsce i za granicą. – Żyjemy tym od lat. Zakochaliśmy się w wystawach. Psy są ciągle w podróży, ale lubią to – mówi pani Grażyna.

Jak wyglądają przygotowania do takich zawodów? W tygodniu przed wystawą pies jest kąpany przynajmniej dwa razy. – Taki zabieg pielęgnacyjny trwa nawet pięć godzin. Pies musi być też odpowiednio ostrzyżony – tłumaczy właścicielka puchatych zawodników.

– Muszą się ładnie zaprezentować, dumnie przejść, być wesołe. Ogonek podniesiony, główka wyciągnięta. I wykazać inicjatywę, reagować na komendy sędziego. Sędzia sprawdza ruch, nie wystarczy tylko dobrze psa wyczesać. Pod uwagę brana jest budowa pieska; jądra, zęby, zgryz – tłumaczy pani...

Champion Ogi opiekuje się właścicielem

Mastif tybetański imieniem Ogi przyjechał do Drzonkowa z Wrocławia. Ma zaledwie dwa lata, a swojemu panu sięga już powyżej pasa. Waży ok. 40 kilogramów. Jego mięciutkie w dotyku futro było dziś pieczołowicie czesane, choć nie jest to dla Ogi codzienność. – Robimy to tylko na okazję wystaw, bo tego psa się właściwie nie czesze, ani nie kąpie. Jego naturalny włos właściwie nie pachnie – opowiada właściciel Ogi, Mariusz Surma. Ogi to champion, na wystawach zjadł zęby. Do podróży już się przyzwyczaił. Jak wygląda opieka nad takim okazem? – Tak naprawdę to on opiekuje się nami. To nie jest do bloku, musi mieć miejsce do stróżowania – opowiada pan Mariusz.

2,5 tys. psów w Drzonkowie

Na Międzynarodowej Wystawie Psów Rasowych w Drzonkowie prezentuje się 2514 psów z ponad 200 ras. Wśród nich buldogi francuskie, owczarki niemieckie i charty, ale też gatunki rzadkie; pinczery małpie, psy faraona, saarlooswolfhondy, schipperke, rosyjski toy długowłosy.- Przyjechali właściciele psów z całej Europy, m.in. Francji, Danii, Czech, Szwajcarii, Niemiec, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy. Zwierzęta stają w szranki w różnych kategoriach, np. szczenięta, młodzież, championy, psy użytkowe. Wybieramy te najpiękniejsze – mówi Stanisław Pasek, prezes oddziału Związku Kynologicznego w Zielonej Górze.

Wystawa jest rozłożona na trzy dni (3-5 marca). Obejmuje 19 ringów rozmieszczonych na terenie hali tenisowej i sportowej, strzelnicy, ujeżdżalni i namiocie w ośrodku WOSiR.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Aleksandra Sobczak poleca
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem