Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W tym roku dodatkowo dopisała pogoda, ludzie więc tym chętniej przybywali na tradycyjne spotkanie na tydzień przed Niedzielą Palmową.

Już po przekroczeniu progu jarmarku trafiamy w sam środek symfonii zapachów: wędzone sery, pajdy ze smalcem, pieczone mięsa czy tradycyjne pierogi.

Zresztą, znajdziemy tu niemal wszystko. Od warsztatów rękodzielniczych, podczas który nauczymy się tworzyć tradycyjne palmy wileńskie, pisanki i serwety, przez góry regionalnych produktów: miodów, piw, win i wędlin. I dużo, dużo więcej.

Przygotowaliśmy dla was galerię zdjęć. Zapraszamy do oglądania!

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.