TVN24 nagrał materiał dotyczący sprawy, o której pisała wcześniej zielonogórska "Gazeta Wyborcza". Chodzi o prokuratorskie zarzuty dla Wadima Tyszkiewicza w związku z organizacją meczu piłkarskiego w Nowej Soli pięć lat temu. - Wystarczy, że dostanę 1000 zł mandatu czy kary za przestępstwo umyślne i nie będę mógł kontynuować swojej misji jako prezydent miasta - mówi Tyszkiewicz
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Przypomnijmy, Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze postawiła zarzuty Wadimowi Tyszkiewiczowi, prezydentowi Nowej Soli. Chodzi o organizację meczu piłkarskiego sprzed pięciu lat. Według śledczych Tyszkiewicz miał podżegać do przestępstwa. Prezydent twierdzi, że to ma polityczne drugie dno: – Jestem głównym wrogiem PiS-u w woj. lubuskim.

Sprawa ma swój początek w listopadzie 2012 r. Arka Nowa Sól gra wtedy w czwartej lidze ze Stilonem Gorzów. Ówczesny prezes Arki Józef Śnieżko wpuszcza więcej niż 200 kibiców przyjezdnych. Wcześniej nie wystąpił do policji o pozwolenie na organizację meczu podwyższonego ryzyka. Śnieżko został sądownie skazany, choć mecz przebiegł w spokojnej atmosferze i nikomu włos z głowy nie spadł.

Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze twierdzi, że do organizacji tej imprezy masowej miał nakłaniać go Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli. Postawiła mu zarzuty nadużycia uprawnień funkcjonariusza publicznego i podżegania do czynu zabronionego. Łącznie grozi mu za to do 11 lat więzienia.

Więcej pisaliśmy o tej sprawie tutaj.

Teraz materiał o zarzutach dla prezydenta Nowej Soli zrealizował program „Czarno na białym” w TVN24. Wypowiadają się w nim m.in. Wadim Tyszkiewicz, były prezes Arki Józef Śnieżko, rzecznik zielonogórskiej prokuratury Zbigniew Fąfera czy Jarosław Onyszczuk ze stowarzyszenia Lex Super Omnia.

Prezydent Tyszkiewicz dalej podkreśla, że zarzuty prokuratorskie są motywowane politycznie, bo – mówiąc lekko – nie podobają mu się rządy PiS.

– Do więzienia prawdopodobnie nie pójdę. Wystarczy, że dostanę 1000 zł mandatu czy kary za przestępstwo umyślne i zostanę wyeliminowany z życia publicznego, czyli nie będę mógł kontynuować swojej misji jako prezydent miasta. Nie będę mógł brać udziału w wyborach do Sejmu czy Senatu, czyli nie będę mógł wykorzystywać swoich dotychczasowych umiejętności i wiedzy, którą nabyłem w trakcie sprawowania funkcji jako prezydent miasta. A to wystarczy – mówi w TVN24.

Cały materiał znajdziesz tutaj.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
Popłuczyny i Sqrwysyństwo ! To trzeba mieć charakter by należeć do takiego gnojowiska!
już oceniałe(a)ś
0
0