Meldujemy, że zadanie zostało wykonane - mówią zawodnicy Dragons Zielona Góra. Nowy stadion jest już oddany do użytku. Za nami już pierwszy mecz na tym obiekcie. Byliśmy na ich treningu i przygotowaliśmy fotoreportaż!
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Blisko 2,8 mln zł – tyle kosztował nowoczesny stadion Dragonsów obok Zespołu Szkół i Placówek Kształcenia Zawodowego przy ul. Botanicznej. Inwestycję wykonały firmy Exalo Drilling i Hemet.

Pomysł nowego stadionu zwyciężył w głosowaniu w budżecie obywatelskim. Władze klubu tłumaczą, że podobny, równie nowoczesny obiekt do gry w futbol amerykański można w Polsce znaleźć tylko we Wrocławiu. – To drugi pod względem jakości obiekt w kraju – zaznaczał na łamach „Wyborczej” Tomasz Dzida z Dragonsów.

Wcześniej trybuna na stadionie mogła pomieścić w porywach 350 osób. Teraz powstała druga o podobnej pojemności. Łącznie około 700 kibiców może chóralnie dopingować ligowe poczynania Dragons Zielona Góra. Obie trybuny są zadaszone.

Jednak najważniejsza jest sztuczna murawa z trawy syntetycznej. Boisko jest równe jak stół, przypomina dywan. Komfort gry jest nieporównywalnie większy niż przedtem. Na obu końcach boiska widać wielki napis „Zielona Góra”.

Powstały również piłkochwyty i boiskowe oświetlenie.

Dragonsi mają już za sobą pierwszy mecz na nowym stadionie w ramach drugiej ligi futbolu amerykańskiego. W nim podejmowali Panthers B Wrocław. Nasi zawodnicy ponieśli niestety porażkę 14:29 i koniec końców nie zagrają w play-offach o awans do pierwszej ligi.

Byliśmy na ich poniedziałkowym treningu. Sam stadion i trening futbolu amerykańskiego robią duże wrażenie.

Zobaczcie sami na zdjęciach!

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem