Kilkaset kobiet wzięło udział w IX Lubuskim Kongresie Kobiet, który w sobotę odbył się w urzędzie marszałkowskim. W tym roku hasłem imprezy było "Solidarne w działaniu". O kobiecej solidarności rozmawiały m.in. Ewa Minge, Joanna Brodzik, Ewa Wieczorek oraz Anna Synowiec.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Lubuskie kobiety spotkały się w sali kolumnowej urzędu marszałkowskiego po raz dziewiąty. W tym roku udział w kongresie potwierdziło wcześniej co najmniej 500 pań, przyszło też sporo mężczyzn. Sobota upłynęła pod hasłem „Solidarne w działaniu”.

Kongres otworzyła marszałek województwa Elżbieta Polak. – Temat wybrałyśmy z premedytacją, bo w przyszłym roku w wyborach będziemy walczyć o samorząd. Pokazałyśmy w czarnym proteście, że w walce z hipokryzją i głupotą potrafimy być solidarne. Ale czy wobec siebie potrafimy być solidarne i wspierać się nawzajem? Wciąż jest nas zbyt mało w polityce, a nieobecni nie mają racji. Nie będzie silnej, demokratycznej Polski bez kobiet – mówiła.

Przedstawiając statystyki dotyczące aktywności kobiet w życiu politycznym, marszałek przekonywała, że powinna być ona zdecydowanie większa. – Na ponad 700 osób, które otrzymały odznaki zasłużonego dla województwa lubuskiego, tylko niecałe 160 to kobiety. W sejmiku jest 9 pań na 30 radnych. Emerytury mężczyzn są w Polsce aż o 80 proc. wyższe niż kobiet. Musimy to zmienić – mówiła.

Zdaniem Elżbiety Polak w kraju potrzebna jest skuteczna polityka prorodzinna, której teraz brakuje. – Jest wprawdzie program 500 plus, ale uważam, że wszelkie pieniądze, nawet gdybyśmy zrzucali je z samolotu, nie zastąpią takiej polityki – tłumaczyła.

Zasługa Jarosława Kaczyńskiego

Centralnym punktem kongresu była debata, w której wzięły udział projektantka Ewa Minge, aktorka Joanna Brodzik, radna sejmiku i gorzowska adwokat Anna Synowiec oraz redaktor naczelna „Wysokich Obcasów” Ewa Wieczorek. Trzy pierwsze panie mieszkają albo są związane z woj. lubuskim, ta ostatnia Zieloną Górę odwiedziła po raz pierwszy.

W rozmowie przewijało się sporo wątków z bieżącej polityki. Pojawiła się krytyka zmian wprowadzanych przez obecny rząd, m.in. brak finansowania zabiegu in vitro z budżetu państwa czy konieczność posiadania recepty na tabletkę „dzień po”.

Według Ewy Wieczorek paradoksalnie to Jarosławowi Kaczyńskiemu polskie kobiety będą w przyszłości sporo zawdzięczać. – To dlatego, że doprowadzi do naszej solidarności. W ub. roku na czarnym marszu były przecież tłumy kobiet i mężczyzn, o rozmaitych poglądach – przypomniała. Tłumaczyła też, że kobiety potrzebują wyraźnego powodu, by poczuć w sobie siłę i gniew. – Nas, dziewczynki, wychowano do grzeczności, do nieprzeszkadzania. Czarny marsz dał nam siłę. Widać, że nastąpił czas kobiet i widać, że równouprawnienie daje szczęście także mężczyznom – mówiła.

Osobistą historią podzieliła się z uczestniczkami kongresu Anna Synowiec. Opowiedziała (nie bez wzruszenia), że nie mogła mieć dzieci, a córkę Helenę urodziła dzięki sztucznemu zapłodnieniu. – Na szczęście było mnie stać na ten zabieg, udało się za pierwszym razem. Wiem jednak, ile kosztuje ta procedura, i że jest nieosiągalna finansowo dla wielu par. – mówiła. – Dzielę się tym, bo moim największym marzeniem było posiadanie dziecka. Pieniądze szczęścia nie dają – tłumaczyła.

„To my rodzimy i wychowujemy mężczyzn”

Ewa Minge opowiedziała o swoich synach, którym od małego starała się wpajać szacunek wobec kobiet. – To my rodzimy i wychowujemy mężczyzn. Od nas zależy, jacy będą w przyszłości – opowiadała. Mówiła również, że w wielu wypadkach to kobiety potrafią być okrutne dla innych kobiet.

Tytuł honorowej obywatelki województwa odebrała aktorka Joanna Brodzik. – Kiedy wsiadałam z plecakiem do autobusu w Lubsku, myślałam, że mam dużo marzeń. Nie sądziłam, że dotrę aż tu – mówiła wzruszona.

Dla uczestniczek (i uczestniczek) IX Lubuskiego Kongresu Kobiet przygotowano także m.in.. bezpłatne badania, pokaz mody, występ muzyczne i warsztaty. W holu urzędu marszałkowskiego można było obejrzeć rękodzieła przygotowane przez lubuskie artystki.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
"To my rodzimy i wychowujemy mężczyzn"
jak sobie pościelesz tak się wyśpisz
już oceniałe(a)ś
1
0
Nikt nie zasługuje na szacunek tylko z racji płci. Mózg, nie cipka, towarzyszki.
już oceniałe(a)ś
1
0