Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zakupy to zasługa wojewódzkiego zarządu OSP i 15 lubuskich gmin, które przyłączyły się do partnerskiego projektu. Wspólnie udało im się sięgnąć po nieco ponad 9 mln dofinansowania z unijnych funduszy na zakup 15 średnich wozów ratowniczo-gaśniczych i jednego tzw. operacyjnego. Łącznie kosztowały niespełna 11,3 mln zł, wkład własny zapewniły gminy.

W sobotę wozy zostały uroczyście odebrane na placu Bohaterów w Zielonej Górze. Wszystkie wyposażone są w specjalistyczny sprzęt ratowniczy i środki ochrony osobistej strażaka. Lista prezentuje się tak: zestaw ratownictwa technicznego, medycznego, przeciwpowodziowego, pneumatyczna łódź ratownicza, drabina, skafandry do pracy w wodzie, a także po 6 par/kompletów: ubrań bojowych, hełmów, kominiarek, rękawic i obuwia.

- Program rodził się w bólach, przygotowywany od 2014 roku, od początku wymagał dużo zaangażowania, kompromisów i godzenia interesów. Chęć udziału w projekcie wyraziło aż 55 gmin - tłumaczy Elżbieta Polak, dyrektor biura zarządu lubuskiej OSP [nie mylić z marszałek - red.]

Przetarg na dostawę wozów wygrała firma Moto Truck z Kielc. Każdy jeden kosztował ok. 850 tys. zł

WŁADYSŁAW CZULAK

Wozy trafią do jednostek: OSP Lubiszyn, OSP Bobrowice, OSP Międzyrzecz Obrzyce, OSP Skwierzyna, OSP Przyborów, OSP Kowalów, OSP Rąpin, OSP Lubniewice, OSP Niekarzyn, OSP Rusinów, OSP Siedlnica, OSP "Zawada" w Zielonej Górze, OSP Trzebiechów, OSP Brzeźnica, OSP Złotnik.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.