Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Bielik to największy ptak szponiasty północnej Europy. Często bywa błędnie nazywany orłem, jego nazwa to po prostu „bielik zwyczajny”. W Polsce występuje bardzo nielicznie, populacja w naszym kraju liczy do 750 par.

O rannym ptaku poinformował Mariusz Rosik, zielonogórski radny PO i leśniczy ze Starego Kisielina. – Kolejny bielik ze złamanym skrzydłem, który trafił do naszego ośrodka. Tym razem z okolic Krosna Odrzańskiego – napisał Rosik na Facebooku.

W ub. roku do ośrodka w Kisielinie trafiły dwa bieliki. Jednemu z nich lekarze musieli amputować skrzydło. – Mieliśmy nadzieję, że uda nam się uratować skrzydło, i że będzie można mu je złożyć. Niestety było to stare, kilkudniowe złamanie, już z martwicą. Aby uratować życie bielika, trzeba było usunąć skrzydło powyżej złamania. Ptak do końca swoich dni będzie musiał żyć w wolierze w zoo lub u nas w ośrodku – tłumaczył w kwietniu ub. roku Mariusz Rosik.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.