Jeśli znajdziecie młodego ptaka, zostawcie go w spokoju. Nie bierzcie do domu ani nie przynoście do ptasiego azylu - mówi Ewa Burda z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Wczoraj w ptasim azylu zmarła sójka, dla której lęk przed człowiekiem okazał się tragiczny w skutkach.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Podlot to ptak, który opuścił już gniazdo (nie jest już więc pisklęciem), ale nie umie jeszcze latać.

Młody Grubodziób 30.05.2016 - godz. 6.30 - Teremiski
Młody Grubodziób 30.05.2016 - godz. 6.30 - Teremiski   Fot. Adam Wajrak

Do ptasiego azylu, który działa w zielonogórskim ogrodzie botanicznym, codziennie przychodzi i dzwoni wiele osób, które znalazły podloty. Pytają, co robić. Myślą, że ptak, który nie potrafi jeszcze fruwać, potrzebuje ratunku.

– Odpowiedź jest prosta. Nie trzeba nic robić. Wystarczy zostawić takiego ptaka w spokoju i pójść dalej – mówi Ewa Burda z Uniwersytetu Zielonogórskiego, która pracuje w ptasim azylu. – Podloty są bezpieczne, opiekują się nimi rodzice, których niekoniecznie zawsze widać, bo np. polecieli po pokarm – dodaje.

W środę do ptasiego azylu przy ul. Botanicznej trafiła młoda sójka. Przyniosła ją jedna z mieszkanek Zielonej Góry. Niestety, dziś zwierzę zmarło, prawdopodobnie ze stresu związanego z niewolą.

Sójka, która zmarła w ptasim azylu
Sójka, która zmarła w ptasim azylu  Fot. Ewa Burda / Facebook

– Dawno nie widziałam podlota w tak dobrym stanie, maksymalnie odkarmionego, bez prążków głodowych. To oznacza, że jego środowisko było idealne – mówi Burda. – Pani znalazła ptaka, zabrała go do domu, a następnego dnia przyniosła do ośrodka. Tłumaczyła, że w środowisku naturalnym jest niebezpiecznie, co oczywiście nie jest prawdą. Nasze wyjaśnienia nic nie dały. Dziś sójka zmarła. Nie podjęła pokarmu, musieliśmy karmić ją na siłę. Niestety, przy podlotach, które są już prawie gotowe do samodzielności, lęk przed człowiekiem i niewolą może być tragiczny w skutkach – dodaje.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Podlot to nie sierotka

Ewa Burda apeluje: nie zabierajcie ptasich dzieci rodzicom, jeśli nie ma do tego wskazań.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem