To tylko niektóre słowa, które Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli, skierował do uczniów nowosolskiego "Elektryka". Szkoła jako jedyna w woj. lubuskim wzięła udział w konkursie promującym kulturę żydowską. A mówił to w miejscu szczególnym - pod kamieniem upamiętniającym dawny żydowski kirkut.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

 – Nasza młodzież w tych trudnych historycznie czasach podjęła się badania żydowskiej przeszłości miasta. Żydzi tutaj byli, mieszkali, zostawili po sobie materialny ślad – mówi Paweł Kopeć, nauczyciel z „Elektryka”.

– W naszą opowieść chcemy wpleść też losy braci morawskich i pokazać wielokulturowość, wieloetniczność Nowej Soli na przestrzeni przynajmniej ostatnich dwóch wieków. Warto to sprzedawać szerszej publiczności, bo młodzież będzie realizowała ten projekt również na forum warszawskim. Liczymy na miejsce "na pudle" na arenie ogólnopolskiej. Jesteśmy jedyną szkołą w Lubuskiem, która realizuje ten projekt – zaznacza.

Uczniowie z Nowej Soli zorganizowali wycieczkę, ta zaczęła się w parku Chrztu Polski. Następnie wszyscy przeszli na ul. Wyspiańskiego, gdzie dawniej znajdował się żydowski kirkut (zobacz też: Powstała tablica upamiętniająca dawny żydowski cmentarz ). Później przy ul. Witosa zebrani zobaczyli budynek dawnego domu modlitwy Żydów. W szkole, popularnych „Nitkach”, usłyszeli o historii filii obozu Gross-Rosen.

Uczniowie nowosolskiego 'Elektryka' jako jedyni w województwie wzięli udział w konkursie promującym kulturę żydowska
Uczniowie nowosolskiego 'Elektryka' jako jedyni w województwie wzięli udział w konkursie promującym kulturę żydowska  Tygodnik Krąg

W wycieczce wziął udział m.in. Wadim Tyszkiewicz, prezydent miasta. – Pamiętajcie o tym, że nie można dzielić ludzi na lepszych i gorszych. Można ewentualnie na mądrych i mniej mądrych, dobrych i złych. Nie na czarnoskórych, białych, Żydów, Polaków itd. Jesteśmy równi i powinniśmy szanować inne narody i ich kultury, żeby nie powtórzyło się to, co zdarzyło się podczas II wojny światowej, kiedy ludzie przechodzili ogromne nieszczęścia i dramaty – podkreślał w miejscu dawnego kirkutu Tyszkiewicz.

Tam też odśpiewano kilka pieśni żydowskich. Prócz tego uczniowie zaintonowali m.in. „Hallelujah” Cohena.

O ostatnich Żydach, którzy pozostali w Nowej Soli, pisaliśmy w tekście Opowieść o ostatniej żydowskiej rodzinie i cmentarzu, którego nie ma [HISTORIA]. W wydarzeniu wzięła udział Alicja Skowrońska, która na łamach „Wyborczej” opowiadała wtedy o losach swojej rodziny i o nowosolskich Żydach.

– Niektórzy z żydowskich sybiraków przyjeżdżali do Nowej Soli. Jedni zostali, inni wyjechali po wydarzeniach z 1956 r., czyli po antysemickiej nagonce. Są tacy, którzy pojechali do Australii, inni do Izraela, Ameryki czy Kanady. Moja rodzina wyjechała do Izraela – oprócz rodziców, rodzeństwa i mnie. Powód naszego zostania w Nowej Soli był taki, że tata był milicjantem i nie wolno go było puszczać za granicę. Pokochaliśmy to miasto – tłumaczyła Skowrońska. – Jak najbardziej warto robić podobne akcje. Chodzi o to, żeby młodzież wiedziała, co się działo tutaj kiedyś i dlaczego tak się działo. Trzeba im troszkę tej historii dać, bo oni na ten temat nic nie wiedzą. Powinniśmy dbać o pamięć dla potomnych. To jest też okazja, żeby podziękować prezydentowi Tyszkiewiczowi, że urząd miasta ufundował kamień z tabliczką na dawnym cmentarzu żydowskim - mówiła.

Paweł Kopeć podkreśla walor edukacyjny projektu: – Dzisiaj próbuje nam się wmówić, że jesteśmy społeczeństwem zamkniętym, od zawsze jednolitym. A tymczasem byliśmy wielokulturowym tyglem. Było ogłoszenie na stronach kuratorium w Gorzowie, zobaczyłem je, opisałem swoją działalność na rzecz współpracy polsko-niemieckiej i polsko-ukraińskiej, zostaliśmy zakwalifikowani i przyjechały cztery trenerki na spotkania z młodzieżą – w ten sposób zaznajamiały ją z historią czy obyczajami żydowskimi. Mówiły m.in. o świętach – Pesach czy Jom Kippur. Do tego nauczyły uczniów, jak przeprowadzić podobną wycieczkę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem