Nowosolski urząd miasta wydał dwie nowe książki - "Legendy nadodrzańskie" i album "Nowa Sól. Nieustannie". Ich łączny koszt? 30 zł. "Co to więc za książka, którą z naszych publicznych pieniędzy marszałek Kuchciński wydał za 750 zł za sztukę?" - pyta na Facebooku Wadim Tyszkiewicz, prezydent Nowej Soli.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Tyszkiewicz nawiązuje do książki, którą wydało Wydawnictwo Sejmowe. Tytuł? „Wizyta na Litwie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Marka Kuchcińskiego z okazji 630. rocznicy chrztu Litwy: 26 września 2017”. Koszt wydawnictwa to... rzeczywiście 750 zł, jak podała „Rzeczpospolita”.

„Nowosolanie mają do dyspozycji przepiękne i wyjątkowe wydawnictwo: dwie książki – »Nowa Sól. Nieustannie« i »Legendy nadodrzańskie« – w cenie kompletu 29 zł (przy prezentacji była po kosztach – 23,84 zł). Sztywna oprawa, pięknie opowiedziane legendy przez Marka Grzelkę i zachwycające zdjęcia Jerzego Malickiego. Co to więc za książka, którą z naszych publicznych pieniędzy marszałek Kuchciński wydał za 750 zł za sztukę?” – pisze na Facebooku Wadim Tyszkiewicz. „Może ten »biały kruk« jest i nieco piękniejszy, bardziej wypasiony? Może? Ale jak się ma 24 zł do 750 zł? Czy marszałek Kuchciński, szastając naszymi wspólnymi, publicznymi pieniędzmi, pokazuje, jak to się powinno robić? My w samorządzie każdą złotówkę obracamy pięć razy w rękach, zanim ją wydamy. Jak widać, jedynie słuszna partia – niekoniecznie”.

Książki o Nowej Soli
Książki o Nowej Soli  Fot. Tygodnik Krąg

Nietuzinkowe książki

Nowosolskie wydawnictwo rzeczywiście jest wyjątkowe. To nie jest sztampowy album turystyczno-historyczny. O książkach opowiada Beata Kulczycka, szefowa Wydziału Integracji Europejskiej i Promocji UM: – Chcieliśmy, żeby nasze nowe wydawnictwo było nietuzinkowe, żeby odróżniało się od dotychczasowych rzeczy. Miasto pięknieje i to widać na zdjęciach w albumie „Nowa Sól. Nieustannie”. To fotografie Jerzego Malickiego, zajmują około dwóch trzecich albumu. Są przepiękne i ułożone w przemyślany, logiczny sposób. Był po prostu jasny koncept i to widać. Od strony pisarskiej postawiliśmy na Marka Grzelkę, znanego w mieście dziennikarza, który historię Nowej Soli napisał w trochę inny sposób – nieencyklopedyczny. Jednocześnie są tam daty, poprawność historyczna, natomiast widzimy w tych książkach Grzelkowy, literacki styl. Fajnie się to czyta, ta historia jest dobrze poukładana, poprzekładana też grafikami Marka. Jestem rodowitą nowosolanką i kiedy czyta się jego wstęp, to widać, że pisze to człowiek, który tu mieszka i kocha to miasto.

Książki o Nowej Soli
Książki o Nowej Soli  Fot. Tygodnik Krąg

Grzelka jak marynarz

Spotkanie autorskie z Markiem Grzelką, autorem eseju do albumu „Nowa Sól. Nieustannie” i „Legend nadodrzańskich”, odbyło się nad Odrą. Były piosenki szantowe, grill, biwakowy klimat. Jedną z legend zinterpretował teatr Terminus a Quo.

– Wszystkie są oparte na istniejących już wcześniej legendach. Nie było jakiegoś jednego źródła, one są bardzo rozproszone. Nie są łatwo dostępne, trzeba poszperać, żeby do nich dotrzeć. Czasami było tak, że legenda w oryginale ma cztery zdania. To krótka, zwarta historia o czymś. Ale trzeba było temu nadać – że tak powiem – językową szlachetność, rozbudować ją, określić głównego bohatera. Do tego ważne było to, żeby coś wiedzieć o danych czasach historycznych – jakie posiłki jadł bohater, jak się ubierał. To wszystko musiało się łączyć w spójną całość – mówił Grzelka. – Te legendy są pokolorowane, rozbudowane. Zachowywałem się trochę jak nadodrzańscy marynarze, którzy wychodzili na brzeg w Nowej Soli i opowiadali historie świata, ale zawsze dodawali coś od siebie.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej na ten temat
Komentarze
Zaloguj się
Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem