Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Właściwie potrzebne jest wszystko. Ważne by było czyste, niezniszczone.

– Oczywiście nie chodzi o nowe rzeczy, z metkami prosto ze sklepu, ale o takie, które są w bardzo dobrym stanie i mogą „iść dalej” – mówi Agnieszka Klukowska, prezeska Fundacji Innowacyjny Klub Rodzica. Akcję przeprowadza już trzeci raz. Pierwszą zorganizowała tuż po wyjściu ze szpitala jej synka Kajtka, wówczas 2-latka. To wtedy zobaczyła, że nie każdy maluch przychodzi do szpitala z zabawkami. Nie zawsze ma w co być przebrany. Na oddziale pediatrii leżą dzieci porzucone, są także takie, których rodzice nie mogą odwiedzać.

– To obraz, który pozostaje w pamięci. Dzieci, które tęsknią, płaczą za mamą. Warto by miały chociaż misia, do którego mogą się przytulić – tłumaczy pani Agnieszka.

Dzielny Kajtek

Pierwsze pluszaki rozdał Kajtek. Dzielił się tymi, które sam zabrał do szpitala. – Wzruszyłam się jego dobrym serduszkiem. A mąż tylko dowoził kolejne zabawki – wspomina pani Agnieszka. Pomyślała, że warto zrobić akcje i zebrać wszystkie sprawne zabawki, ubranka i pościele od mieszkańców.

– To historia z cyklu, jedna mama drugiej mamie. Były wśród nas kobiety, których dzieci także przebywały w naszym szpitalu. Zaczęłyśmy się wymieniać spostrzeżeniami i nie wiadomo kiedy powstała akcja „Sprawmy dzieciom uśmiech” – opowiada pani Agnieszka. I dodaje:

– Każdemu coś zalega w szafie. Miło by nam było, gdyby te rzeczy spakowali jak prezenty albo chociaż otuliły kokardką – mówi pani Agnieszka.

Kajtek w szpitaluKajtek w szpitalu Fot. Agnieszka Klukowska

Metalowe szczebelki

Na oddziale, gdzie leżą maluchy łóżeczka są metalowe. Dzieci uderzają o szczebelki główkami. Przydadzą się pościele, osłonki, kocyki, by łóżka stały się przytulne. Przydałoby się kilka wózków.

– Bo te, które już przekazaliśmy zostały ukradzione. A są niezbędne, by dzieci mogły wychodzić na spacery – opowiada prezes fundacji.

Starszym dzieciom przydadzą się pluszaki, zabawki, książeczki czy klocki. – Czyli wszystko to, co malutkim może się przydać w tak trudnym czasie – mówi pani Agnieszka. Chce także by część zabawek trafiła do maluchów leżących na chirurgii dziecięcej.

Potrzebne są także malutkie ubranka dla niemowlaków, ale także roczniaków i dwulatków. Ciepłe piżamki, śpiochy i body.

Jak przekazać?

Rzeczy można przywozić do fundacji Innowacyjny Klub Rodzica ul. Jaskółcza 15 od 7 grudnia (piątek) od godz. 17 do 10 grudnia (poniedziałek). Z organizatorami można się kontaktować przez fanpage na Facebooku albo telefonicznie: 692 435 071.

Przygotowując wyprawkę dla dzieci ze szpitala, możesz dodać kartkę z imieniem synka lub córeczki, które urodziły się w szpitalu. Napisać kilka słów podziękowania, jak chowa się maluch. Lekarzom i pielęgniarkom będzie bardzo miło. Nie zapomnij, zawinąć kolorową wstążeczkę.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.