Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

To właśnie na lotnisku w Babimoście mały odrzutowiec polskiej konstrukcji po raz pierwszy wzbił się w powietrze. - Celem testów było wypracowanie optymalnej konfiguracji startu i lądowania oraz sprawdzenie skuteczności układu sterowania i stateczności płatowca - wyjaśnia producent samolotu, firma Metal-Master spod Jeleniej Góry.

Za sterami Flaris Lar1 zasiadł doświadczony pilot Wiesław Cena. Samolot wykonał dwadzieścia sześć trudnych podlotów (czyli tzw. starto-lądowań) w zmiennych warunkach atmosferycznych. Wiatr był porywisty, więc konstruktorzy samolotu mieli szansę dokładnie sprawdzić skuteczność sterów. 

 

- To kamień milowy dla projektu oraz lotnictwa – mówi Rafał Ładziński, dyrektor programowy Flaris. – Ten niewielki samolot odrzutowy, napędzany wyprodukowanym w Stanach Zjednoczonych silnikiem Williams FJ33-5A, jest innowacyjną w skali światowej konstrukcją. Tworzy nową klasę High Speed Personal Jet (HPJ) - tłumaczy Ładziński.
Flarisowi kibicuje polski przemysł lotniczy, bo dzięki polskim inżynierom może udowodnić, że produkty zaawansowane technologiczne mogą powstawać też w Polsce. Samolot okrzyknięto już hitem rodzimej branży lotniczej. Teraz producenci będą zabiegać o jego certyfikację.

– To najmniejszy, najszybszy i najbardziej zaawansowany odrzutowiec dyspozycyjny. Jest bezpieczny, ponieważ ma także właściwości szybowca oraz ratunkowy system spadochronowy – zapewniał Ładziński we wrocławskiej „Wyborczej”. – To biznesmen ma być pilotem. Do odrzutowca wsiada się jak do samochodu osobowego, bez użycia drabinki. Można wystartować z podłoża trawiastego, a na pokład zabrać do czterech pasażerów – opowiadał.

Flaris Lar 1Flaris Lar 1 Fot. Flaris.pl (Metal-Master)

Flaris Lar1 przeznaczony jest dla pilotów z licencją amatorską. Może startować z krótkich lotnisk pokrytych trawą. Samolot rozwija prędkość do 700 km na godz., ma 3 tys. km zasięgu. Jest lekki, waży 700 kg. Ma kosztować 1,5 mln euro, co według prasy branżowej jest ceną bardzo atrakcyjną. Maszynę pokazano już m.in. na międzynarodowych targach Paris Air Show Le Bourget. Zyskała dobre opinie. Zalety samolotu to m.in. zaledwie 250 m do startu i lądowania, łatwe do zdemontowania skrzydła.

- Cena zakupu i eksploatacji FLARIS LAR1 wyniesie jedną czwartą ceny oferowanych na rynku lekkich odrzutowców klasy Light Jet LJ – twierdzi Ładziński.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.