Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W nowym Centrum Zdrowia Matki i Dziecka przy ul. Podgórnej jest 350 okien. Te w dziecięcych pokojach są nisko osadzone, na wysokości malutkiej główki.

– Żeby dzieci mogły spojrzeć przez szybę, zobaczyć ulicę, świat – tłumaczy pracownik Mostostalu Zabrze. Okna będą bezpieczne, bo tylko najwyższa, trzecia ich część będzie się uchylać. Sale nowego szpitala będą mieć europejski standard. Lepszych nie zobaczymy nawet w serialowej Leśnej Górze. Większość z nich to sale jednoosobowe z łazienką. Dzieci mają się tu czuć jak w domu. Przy szpitalu, po zachodniej stronie, powstanie plac zabaw, w głównym holu (obok punktu gastronomicznego) stanie duża świetlica dla dzieci, a na piętrach sale zabaw. W budynku znajdą się także dwa patia, w których będzie można odpocząć, zaczerpnąć świeżego powietrza, nie zmieniając szpitalnych kapci. Wnętrze Centrum zaprojektowano w białej, jasnej stylistyce.

– Z niewielkim dodatkiem koloru przypisanego danemu oddziałowi – tłumaczy pracownik Mostostalu. Na razie rysunki z kreskówek się nie pojawią. – Są dwie szkoły aranżowania, jedni temu przyklaskują, a inni przeciwnie, bo co gdy dziecko trafi do sali z Kubusiem Puchatkiem, którego nie lubi albo już z niego wyrosło? – pyta. Sale będą więc dekorować pracownicy szpitala. Mostostal przygotuje je w sposób uniwersalny.

170 łóżek

Centrum buduje Mostostal Zabrze Gliwickie Przedsiębiorstwo Budownictwa Przemysłowego, w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Spółka ma spore doświadczenie, bo stawiała lecznice m.in. w Gliwicach, Chorzowie, Kędzierzynie. Przy budowie zielonogórskiej użyła już 6,5 tys, m. sześc. betonu, 700 ton stali.

Centrum ma zapewnić nowoczesną bazę łóżkową i diagnostyczno-zabiegową spełniającą najwyższe standardy nowoczesnego pediatrycznego szpitala klinicznego. Oddziały, gdzie przebywają dorośli pacjenci, zostaną odseparowane. W nowym szpitalu znajdzie się aż 170 łóżek dla małych i dużych pacjentów. Ułatwienia dla rodziców? Koniec ze spaniem na podłodze przy chorym dziecku, bo zaplanowano miejsce na rozkładane łóżka. Będzie także kilka pokoi hotelowych.

– Postawiliśmy na ratowanie zdrowia i życia na europejskim poziomie. Bo leczenie w dotychczasowych warunkach było nie do zaakceptowania, przez nas kobiety – mówi Elżbieta Polak, lubuska marszałek, która 10 lat temu wymyśliła szpital dla dzieci. Przepchnęła go, choć minister rządu PiS pomysł torpedował.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta



Europejski poziom „0”

Wejście główne do Centrum wraz z podjazdem dla karetek znajdzie się od strony zachodniej. Poprowadzą do niego szerokie chodniki, dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Sama izba przyjęć ma być przyjazna i komfortowa. Po wstępnej weryfikacji pacjenci będą oczekiwać na przyjęcie, badanie czy konsultację w kameralnych pokojach. Będą tam oczywiście obserwowani. – Widziałam takie sale w Hiszpanii, to jest świetne rozwiązanie – zachwala marszałek Polak.

W szpitalu ma być sprawniejsza obsługa, dla pacjentów do planowych zabiegów przewidziano oddzielną rejestrację. Na parterze budynku znajdą się także dziecięce poradnie specjalistyczne, np. neonatologiczna, laktacyjna, neurologiczna, kardiologiczna, pulmunologiczna, urologiczna, nefrologiczna, chirurgiczna, hematologiczno-onkologiczna, endokrynologiczna, okulistyczna, otorynolaryngologiczna, a nawet audiologiczna (dla dzieci niesłyszących – red.).

Pełen wachlarz będzie możliwy oczywiście, jeśli szpitalowi uda się zebrać potrzebną kadrę. Na parterze będzie także pracownia endoskopii.

Fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

Na pierwszym piętrze znajdzie się oddział pediatrii z pododdziałem zakaźnym oraz onkologii dziecięcej. Zostaną wydzielone łóżka na potrzeby endokrynologii, hematologii i nefrologii dziecięcej. Wyższe piętra zajmie oddział chirurgii i urologii dziecięcej, ginekologiczno-położniczy, z traktami porodowymi, a także oddział neonatologiczny, który dba o wcześniaki. Na każdym piętrze będą zlokalizowane niezbędne pracownie diagnostyczne.

Czerwona kanapa

Wybudowanie szpitala to jedno, pozostaje jeszcze wyposażenie. Koszty będą gigantyczne, szpital daje sobie kilka miesięcy na zakończenie projektu. Przykład? Do Centrum zostanie przeniesiony cały oddział położnictwa z traktem porodowym i salami cesarskich cięć. Ale większość sprzętu pamięta jeszcze lata 70., kiedy wyposażano wybudowaną część szpitala. Starsi lekarze wspominają, że ostała się nawet czerwona skórzana kanapa, która była wtedy modowym hitem. Łóżka do cesarskich cięć mają ponad 40 lat, podobnie łóżka w salach chorych. – Właściwie poza kilkoma sprzętami nie zabierzemy ze sobą nic. Wszystko trzeba kupić nowe – przyznaje dr Agata Kuszerska, nowa szefowa oddziału.

W nieco lepszej sytuacji jest ordynator oddziału neonatologicznego, sprzęt porządny jest, ale oddział zwiększy dwukrotnie liczbę łóżeczek – z sześciu do 12. Zupełnie od podstaw trzeba wyposażyć kilkanaście stanowisk OIOM, w tym także te z łóżkami dla starszych dzieci.

Siedem pięter

Fot. Władysław Czulak / Agencja Gazeta

Zanim budowlańcy zajęli się budową szpitala, musieli „oczyścić” teren. Pod ziemią nie mogły zostać żadne sieci, np. ciepłownicze i kanalizacyjne. Trzeba było je odtworzyć w miejscach niekolidujących z projektowaną lecznicą.

Pierwotnie budynek miał mieć aż 25 metrów wysokości – siedem kondygnacji nad ziemią, dwie pod ziemią. Ale boom budowlany zweryfikował plany. Trzeba było zmniejszyć kubaturę, aż o jedną czwartą. Nie trzeba byłoby tego robić, gdyby do inwestycji dołożyło się miasto. Zwłaszcza, że większość pacjentów lecznicy stanowią zielonogórzanie.

Jeśli robotnicy utrzymają tak dobre tempo, za rok budynek będzie już gotowy, by tak się stało, do zimy stan surowy trzeba zamknąć. Wstawić szyby w aluminiowe profile okienne, skończyć hydraulikę, by obiekt móc ogrzewać. Mostostal powiększy wtedy załogę. Zacznie stawiać ścianki działowe, kłaść kafelki.

Szpital ma być gotowy do 30 października 2020 r. W pierwszym kwartale 2021 r. ma przyjąć pierwszych pacjentów.

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie

Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich. Zrezygnować możesz w każdej chwili.