Minister Zdrowia potwierdził pierwszy przypadek koronawirusa w Polsce. To pacjent z Cybinki, który od poniedziałku przebywa w szpitalu w Zielonej Górze. Bawił się na karnawale w zachodnich Niemczech.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Pierwszy przypadek koronawirusa potwierdził minister zdrowia dziś o godz. 8 na specjalnej konferencji prasowej.

To pacjent, który od poniedziałku przebywa na oddziale chorób zakaźnych szpitala w Zielonej Górze. Minister Łukasz Szumowski przekazał, że zakażony był w Niemczech i jest w sile wieku. Kwarantannie została poddana rodzina pacjenta i osoby, które miały z nim kontakt.

Z informacji, które wczoraj przekazali lekarze szpitala w Zielonej Górze (gdy chodziło jedynie o podejrzenie koronawirusa), wiadomo, że to pacjent z Cybinki w powiecie słubickim. Mężczyzna bawił się na karnawale w zachodnich Niemczech. Wrócił z gorączką i silnym kaszlem. Jego rodzina zawiadomiła pogotowie. Do szpitala został przywieziony w poniedziałek specjalną karetką, którą szpital wysłał po wstępnym wywiadzie zebranym telefonicznie.

Lekarze informowali wczoraj, że pacjent jest w dobrym stanie, nie ma wysokiej gorączki. Próbkę jego wymazów w poniedziałek wysłali do laboratorium w Warszawie własnym transportem, żeby zaoszczędzić czas. Wyniki przyszły dziś w nocy.

- Pacjent nie jest z grupy bardzo wysokiego ryzyka - mówił Łukasz Szumowski. Tłumaczył, że procedury zadziałały prawidłowo.

Oddział zakaźny zielonogórskiego Szpitala Uniwersyteckiego jest jedynym w województwie, ma 35 łóżek. Zajmuje cały budynek przy ul. Podgórnej. Jest zamknięty na klucz, nikt do niego wejdzie. Pacjenci, którzy mieli inne jednostki chorobowe, zostali odesłani na inne oddziały, do izolatek lub wrócili do domów.

Zapisz się na nasz codzienny newsletter o koronawirusie. Piszemy dla Ciebie bez sensacji i paniki

Oprócz mężczyzny, u którego stwierdzono koronawirus, na oddziale chorób zakaźnych w Zielonej Górze przebywa też pacjent z podejrzeniem koronawirusa. To obywatel Litwy, kierowca tira. Zasłabł na parkingu, miał problemy z oddychaniem. Przywieziono go do szpitala. Mężczyzna twierdzi, że był wcześniej w trasie w północnych Włoszech, w czerwonej strefie. – Tu są pewne niespójności, bo z mężczyzną jest utrudniony kontakt, nie mówi po polsku. Ale jego szef, właściciel firmy transportowej spoza Lubuskiego, twierdzi, że mężczyzna nie wykonywał takiego kursu – tłumaczył wczoraj na konferencji doktor Jacek Smykał, kierownik oddziału chorób zakaźnych.

W Niemczech 120 przypadków koronawirusa

Lubuskie graniczy z Niemcami, gdzie zarażenie koronawirusem lekarze potwierdzili w prawie 120 przypadkach. Wojewoda lubuski Władysław Dajczak (PiS) w trybie pilnym zdecydował o kupnie dodatkowych dwóch karetek przeznaczonych wyłącznie do przewozu osób zainfekowanych koronawirusem. - Po każdym transporcie taki pojazd zostanie poddany procedurze odkażania - tłumaczą służby prasowe wojewody.

- Radzę Polakom dokładnie to samo, co radziłem wczoraj i dwa tygodnie temu: zachować zdrowy rozsądek, spokój. Mówiliśmy, że ten wirus prędzej czy później się pojawi i tak się stało. Mówiliśmy, że poinformujemy państwa, gdy to się zdarzy i tak zrobiliśmy. Należy zachowywać higienę, myć ręce, starać się nie wychodzić do zbiorowisk, gdy kaszlemy i kichamy - uspokajał na konferencji minister zdrowia.

Czym jest koronawirus

NFZ uruchomił całodobową infolinię, na którą można dzwonić z wszelkimi wątpliwościami i pytaniami dotyczącymi koronawirusa: 800 190 590

Koronawirus o nazwie zmienionej niedawno nazwie SARS-CoV-2 powoduje zapalenie płuc o nazwie COVID-19. Choroba ta objawia się gorączką, suchym kaszlem, trudnościami z oddychaniem, widocznymi zmianami w płucach na skanach RTG. RNA wirusa wykryto w kale u pacjenta z potwierdzonym zakażeniem, u którego wystąpiły objawy żołądkowo-jelitowe, dlatego nie można wykluczyć przeniesienia zakażenia drogą fekalno-oralną.

Okres inkubacji wirusa (czyli czas od zarażenia do pojawienia się pierwszych objawów choroby) trwa od jednego do 14 dni. Wirus należy do rodziny tzw. koronawirusów, które swoją nazwę zawdzięczają temu, że pod mikroskopem elektronowym pokrywające je wypustki przypominają koronę słoneczną, jaka otacza Słońce w czasie całkowitego zaćmienia.

Nie ma dostępnej szczepionki, a nawet jeśli zostałaby stworzona, to i tak jej produkcja trwałaby kilka miesięcy (i nie ma możliwości przyspieszenia tego procesu ze względów technologicznych). Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła, że szczepionka będzie gotowa najwcześniej za rok.

Nie ma także leków przeciwko temu wirusowi. Pacjenta mającego trudności z oddychaniem kładzie się pod respirator i czeka, aż jego organizm sam zwalczy chorobę. Niedawno tajlandzkie ministerstwo zdrowia poinformowało, że tamtejszym lekarzom udało się wyleczyć z ciężkiego zakażenia koronawiruem 71-letnią Chinkę. Zastosowano u niej kombinację leków przeciwwirusowych stosowanych w leczeniu grypy (oseltamiwir) i w leczeniu HIV (lopinawir i rytonawir), ale wyniki te nie zostały potwierdzone przez inne kraje.

Nie każda osoba zarażona wymaga hospitalizacji. Szacuje się, że około jednej czwartej zakażonych ma ciężki przebieg choroby, reszta umiarkowany lub lekki, niewymagający pobytu w szpitalu, tylko kwarantanny w domu. Wszystko wskazuje na to, że zakażenie koronawirusem może też przebiegać zupełnie bezobjawowo.

Przed zarazkiem można się chronić poprzez unikanie kontaktu z zakażonymi, a także poprzez przestrzeganie zasad higieny (częste mycie ręce mydłem i wodą przez co najmniej 20 sekund, szczególnie po wyjściu z łazienki; przed jedzeniem; i po wydmuchaniu nosa, kaszlu lub kichaniu. Zamiast wody i mydła można użyć odkażacza do rąk na bazie 60-procentowego alkoholu).

Z powodu trwania epidemii SARS-CoV-2 nasz Główny Inspektor Sanitarny nie zaleca podróżowania do Chin oraz Korei Południowej, Włoch (w szczególności do regionu Lombardia, Wenecja Euganejska, Piemont, Emilia Romania, Lacjum), Iranu, Japonii, Tajlandii, Wietnamu, Singapuru i Tajwanu (ze względu na szerzenie się wirusa w populacji). Polskie Linie Lotnicze LOT zawiesiły rejsy do Chin, do odwołania.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koronawirus z Chin. Objawy, śmiertelność, zaraźliwość: 19 faktów, które już o nim wiemy

CZYTAJ TAKŻE: Koronawirus w Zielonej Górze: Dwóch mężczyzn z podejrzeniem SARS-CoV-2. Oddział zakaźny zamknięty na klucz

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Ooooo. Testy dotarły i już jeden zużyli, po zastanowieniu się, cze warto, bo drogie.
    @pawello-wawa
    Test można wyprać jak pieluche i bedzie jak nówka
    już oceniałe(a)ś
    10
    1
    @pawello-wawa
    No testy sa tylko w Warszawie robione. OMG, z kazdym testem do Warszawy specjalnym transportem... Uff, przygotowani jestesmy!
    już oceniałe(a)ś
    3
    0
    Co to za teksty!? "Oddział (...) jest zamknięty na klucz, nikt do niego nie wejdzie". To po co nam taki oddział, gdzie nikt nie wejdzie? Poza tym nie ma pewności, że pacjent zaraził się w Niemczech, nie wiemy jak długo "bawił się na karnawale". No i tekst ministra: "Mówiliśmy, że poinformujemy, i tak zrobiliśmy". Kuźwa, medal dla pana ministra!
    @Rob_21
    A po co chcesz go odwiedzać?
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @Rob_21
    Chcesz go odwiedzić.
    Idź.
    Miejmy nadzieję, że jesteś w grupie wysokiego ryzyka.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Chyba raczej ten mieszkaniec przygranicznej miejscowości nie bawił sie na karnawale, tylko pracował , jak wielu, na czarno. Nie miał tam ubezpieczenia, a w Polsce pewnie jest zarejestrowany jako bezrobotny. Czyli ubezpieczony. Pracował z innymi, póki dał radę, się zrobiło poważnie, to wrócił .Leczyć się w Polsce..Czy nasze "służby" powiadomiły stronę niemiecką? I innych, z którymi miał kontakt na terenie De?
    @ablapa
    Karnaval skonczyl sie tydzien temu, on sie tam nie bawil, tylko sprzatal I zmywal.
    już oceniałe(a)ś
    9
    8
    @ablapa
    Typowo polska miłość bliźniego - nie znam ale zakładam oszust i brudas, jak każdy Polak (oprócz mnie).
    już oceniałe(a)ś
    5
    4
    @sankiulota1
    Nie oszust, tylko ciężko pracujący człowiek. Sprzątanie to też praca, jakże potrzebna. A czy na czarno czy nie, to się okaże, zapewne będą to drobiazgowo sprawdzać.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @indywidualismus
    Raczysz sobie kpić. @ablapa wyraźnie napisał że "chyba raczej (...) nie bawił sie tylko pracował , jak wielu, na czarno." do tego dodaje: "Nie miał tam ubezpieczenia, a w Polsce pewnie jest zarejestrowany jako bezrobotny. Czyli ubezpieczony. Pracował z innymi, póki dał radę, się zrobiło poważnie, to wrócił .Leczyć się w Polsce."

    Jeśli dla Ciebie nie jest to zakładanie że osoba, o której mowa jest oszustem, to nie wiem jaka jest Twoja definicja oszustwa. Dla mnie praca na czarno za granicą przy jednoczesnym zarejestrowaniu się jako bezrobotny w Polsce jest oszustwem.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Hm... ciekawe, co z pozostałymi uczestnikami "wycieczki na karnawał w Niemczech" (tzn. pasażerami tego samego autokaru, którym wracał do Polski chory)?... (rodzina na szczęście została poddana kwarantannie...).
    już oceniałe(a)ś
    22
    0
    Nie wierzę, że to pierwszy pacjent z koronawirusem. Starannie wybrali do przedstawienia osobę "pierwszego zarażonego" i miejsce gdzie owego wirusa złapał. Kłamią, jak zwykle.
    już oceniałe(a)ś
    15
    1
    Nie inaczej ancykryst musiał przyjść stamtąd.
    A już serio: podobno ferie skończyły się już 9 dni temu i wracający z Włoch się rozpierzchli bez uwag, czy były jakieś centralnie koordynowane akcje rejestracji i plany kwarantanny dla tych naszych "Włochów"? Słucham i oglądam i nie mogę się doczekać. Policja i prokuratura zajęte po uszy na konferencjach. Nie ma komu. Chyba to praca dla sędziów jeśli nie chcą podpaść izbie dyscyplinarnej.
    już oceniałe(a)ś
    17
    3
    Już głupio było zostawać jedyną białą kropką koronawirusa w całej Europie, nieprawdaż Szumowski?

    Oczywiście najlepszy pijarowo "oficjalny" przypadek, bo przy granicy z Niemcami i z dala od warszawki.
    już oceniałe(a)ś
    13
    0
    Podobno 80% przypadków zakażenia ma objawy słabe - 2 tygodnie gorączki, kaszel, katar. Jak nasza zwykła grypa. Pozostałe 20% to przypadki trudniejsze (3-4) tygodnie z czego 6% wymagają hospitalizacji, np pomocy przy oddychaniu, zapalenie płuc, sepsa. osoby do 19 roku życia to tylko 2 % zachorowań, śmiertelność do lat 10 - 0%.

    Szacuje się, że te cyfry dla ciężkich przypadków/śmiertelności są zawyżone, bo wiele (bardzo wiele) lekkich przypadków po prostu nie zostało zidentyfikowanych. Myślę, że w Polsce wirus już jest od dawna ale nie został po prostu wykryty. Wiadomo jak u nas jest - mało kto idzie z kaszlem do lekarza, kupuje sią suplementy w aptece i do pracy lub łóżka.
    @gandharwa-2

    Został wykryty - Chybicka o tym mówiła. Tyle że jesteśmy w kaczystanie, a nie w normalnym demokratycznym państwie.
    już oceniałe(a)ś
    2
    0