W poniedziałek rozpoczęły się kontrole sanitarne na zachodniej granicy Polski. Służby sprawdziły stan ponad tysiąca podróżnych. Zatrzymano dwie osoby ze stanem podgorączkowym. - Nie ma powodu do paniki - informują służby.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Zapisz się na nasz codzienny newsletter o koronawirusie. Piszemy dla Ciebie bez sensacji i paniki

W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki zapowiedział kontrole sanitarne na granicach Polski. Na początek największe siły zostaną skierowane na zachodnią i południową granicę. Kontrole będą odbywać się na starych przejściach granicznych w Kołbaskowie, Świecku, Olszynie, Jędrzychowicach i Górzyczkach. Kontrole będą przeprowadzać strażnicy graniczni, policjanci czy inspektorzy transportu drogowego. Kontrole obejmą wszystkie autobusy, busy, vany.

Służby sprawdzają podróżnych przez całą dobę. Pasażerowie zatrzymanych pojazdów mają mierzoną temperaturę i wypełniają tzw. kartę podróżnego. Osoby z gorączką, objawami choroby, które wracają z rejonów, w których występuje zakażenie koronawirusem, trafiają do szpitali.

CZYTAJ WIĘCEJ: Kontrole sanitarne na granicy. Będą sprawdzać podróżujących autobusami, busami i vanami

Koronawirus. Pierwsze kontrole za nami

W poniedziałek od godz. 15 do północy na starych przejściach granicznych w Świecku, Olszynie i Jędrzychowicach sprawdzono łącznie 156 pojazdów, którymi podróżowało 1056 osób. Służby medyczne w tych godzinach nie wytypowały osób z podejrzeniem koronawirusa.

We wtorek nad ranem dwie osoby z podwyższoną temperaturą zostały zatrzymane w Jędrzychowicach. - To jeszcze nie jest gorączka, ale stan podgorączkowy. Nie ma powodów do paniki. Nie oznacza to z góry zarażenia koronawirusem - informuje Joanna Konieczniak, rzeczniczka Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej.

Kontrole sanitarne nie wpłynęły znacząco na ruch drogowy. Przy punktach kontroli znajdują się zwężenia. Jak przekonują służby, nie powoduje to gigantycznych korków, a minimalne utrudnienia.

- Wszystko jest zorganizowane w ten sposób, żeby ruch był jak najbardziej płynny. Ludzie podchodzą do kontroli z cierpliwością. Zdają sobie sprawę z powagi sytuacji - dodaje Konieczniak

Ministerstwo Zdrowia od środy potwierdziło już łącznie 17 przypadków koronawirusa w Polsce. Wywołuje on chorobę układu oddechowego COVID-19, która charakteryzuje się wysoką gorączką, dusznościami, kaszlem, bólami mięśni i zmęczeniem.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus na sejmiku. Wojewoda: Będą straty, nie ma na to rady, ale rząd przygotowuje rekompensaty

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Niestety, sa to dzialania jedynie propagandowe. Mialyby sens, gdyby wszyscy wjezdzajacy mieli wykonywane testy, a wpuszczani byliby po negatywnym ich wyniku. Co ovzywiscie jest nierealne.
    Zamiast robic te bezsensowna pokazowke, zakupcie testy w takiej ilosci, by mozna bylo przebadac kazdego z infekcja drog oddechowych i kazdego, kto moze byc nosicielem z powodu powrotu ze stref o duzej zachorowalnosci lub z powodu kontaktu z taka osoba.
    W Niemczech sa juz punkty, gdzie mozna poddac sie testom nie wysiadajac z samochodu.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0
    Nie rozumiem , dlaczego te kontrole są przeprowadzane w pasie drogowym autostrady? Ryzykuje się zdrowie i życie funkcjonariuszy ale i kontrolowanych. Nie można się dogadać z Niemcami? Przecież kilometr wcześniej jest po niemieckiej stronie olbrzymi parking (po obu stronach A4) - Niemcy wtedy wszystkie pojazdy kierują na parking a Polacy z przejeżdżających wyłuskują których chcą i kierują na pasy postojowe.

    Można wtedy postawić boxy bo brania próbek. Naukowcy już wiedzą, że wirus zaraża w powietrzu do 4,5 metra, utrzymuje się w powietrzu do 30 min a na klamkach - do 3 dni.
    @gandharwa-2
    Skąd te rewelacje o 30 min. w powietrzu i 3 dniach na klamkach? Proszę o podanie wiarygodnego, naukowego źródła. Wirus do życia potrzebuje żywiciela (tym m.in. różni się od bakterii). Jest więc mało prawdopodobne by mógł utrzymywać się tak długo poza żywym organizmem.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @msw
    Chinczycy stwierdzili to po analizie konkretnych przypadkow.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Totalne pozoranctwo i hucpa propagandowa. Dziś przejeżdżałem przez Łęknicę. Żadnej kontroli na granicy, a na moście prowadzącym na targowisko, które samo w sobie jest wirusologiczną bombą, ruch z Niemiec i do Niemiec kręci się w najlepsze. Po 18:00 mnóstwo mieszkańców powiatu żarskiego i żagańskiego wsiada do aut i wraca do miejsc zamieszkania...
    już oceniałe(a)ś
    0
    0