Wszystkie placówki oświatowe na terenie całego kraju zostają zamknięte na dwa tygodnie. Ale w zielonogórskiej "trójce" uczniowie w dalszym ciągu będą przyswajać wiedzę - lekcje będą prowadzone za pomocą... Facebooka.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W środę premier Mateusz Morawiecki ogłosił na konferencji prasowej, że wszystkie placówki oświatowe zostaną zamknięte na dwa tygodnie. Chodzi o szkoły, przedszkola i żłobki. Ich dalsze funkcjonowanie będzie uzależnione od rozprzestrzeniania się koronawirusa.

III LO w Zielonej Górze nie rezygnuje z prowadzenia lekcji. Te nie będą odbywały się w budynku szkoły przy ul. Strzeleckiej, ale przede wszystkim przez Messenger, komunikator Facebooka.

Takie rozwiązanie wprowadził w życie dyrektor szkoły, Zbigniew Kościk. Lekcje prowadzone w tradycyjny sposób zostają zawieszone w dniach 12-27 marca br. - W tych dniach wszystkie klasy mają zajęcia w systemie e-learningu wg planu zajęć dziennika SAD [dziennika elektronicznego używanego w szkole - red.] - informuje na stronie szkoły.

Wcześniej metodę wypróbowali uczniowie klas maturalnych. Wspólnie z prowadzącymi lekcje przesyłali sobie potrzebne materiały do nauki. Co ciekawe, obecność podczas internetowej lekcji nie będzie sprawdzana. Ale udział w niej będzie widoczny - aplikacja pokazuje, kto odczytuje przesłane wiadomości.

CZYTAJ TEŻ: Szpital w Zielonej Górze zamknięty. Zakaz odwiedzin na wszystkich oddziałach

- Jeśli nauczyciel ma np. matematykę w środę o godz. 12:10 z klasą 1B, wtedy włącza program i przekazuje wiedzę pisemnie, tak jakby robił to słownie, a uczniowie prowadzą z nim konwersację. W przypadku zajęć wychowania fizycznego nauczyciele będą przesyłać filmiki instruktażowe z ćwiczeniami. Dla potwierdzenia przeprowadzenia zajęć w każdej chwili można wydrukować zrzuty ekranu lekcji-konwersacji. W ten sposób nauczani będą wszyscy uczęszczający do naszej szkoły - tłumaczy Kościk.

Choć zdecydowana większość lekcji odbędzie się za pomocą Facebooka, Kościk będzie używał platformy e-learningowej, Moodle, z której jak przekonuje, korzysta od lat (na co dzień naucza historii). - Warto wykorzystywać dostępną technologię. To nic nadzwyczajnego. Dotychczas często używaliśmy wsparcia elektronicznego podczas zajęć. Tym razem poprowadzimy w ten sposób lekcje w całości. Dzięki temu uczniowie nie stracą cennego czasu na naukę.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Studenci muszą wyprowadzić się z akademików. Nie wszyscy mają się, gdzie udać [AKTUALIZUJEMY]

Myślicie, że inne szkoły powinny pójść śladem "trójki" i wprowadzić e-learning? Zachęcamy do wzięcia udziału w naszej sondzie.

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Czy zielonogórskie szkoły powinny skorzystać z e-learningu?

Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem