Nie ma już wielokilometrowych korków na przejściach granicznych z Niemcami. Zgodnie z komunikatem Straży Granicznej, bez problemu przejedziemy przez - wcześniej mocno zakorkowane - Świecko czy Olszynę. Czy to efekt zniesienia kart lokalizacyjnych dla transportu?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Przypomnijmy. Wcześniej korki na granicy z Niemcami osiągały astronomiczne długości: 68 km w Świecku czy 32 km w Olszynie. Czas oczekiwania na przejazd przez te przejścia mierzony był w dwucyfrowej liczbie godzin. Ale w rzeczywistości wielu podróżnych stało po kilkadziesiąt godzin, często bez jedzenia i picia. Wśród nich zwierzęta: transportowane bydło hodowlane czy te domowe, pieski i kotki w osobówkach.

Na szczęście pomoc płynęła zewsząd. Zorganizowali się mieszkańcy, dostarczali na zatkane trasy nie tylko prowiant, ale też m.in. środki czystości. Niektórzy wyruszyli na granicę razem z grillami:

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Granica z Niemcami: W Świecku korek aż do berlińskiego ringu, w Olszynie "tylko" 32 km

Zgodnie z rozporządzeniem rządu wydanym w środę po godz. 23., zniesiono obowiązek wypełniania kart lokalizacyjnych dla kierowców pracujących w Niemczech i podróżujących tam w tym celu. Wśród nich są zarówno kierowcy ciężarówek, jak i osoby prywatne.

Obecnie szacunkowy czas na przekroczenie granicy podawany przez Straż Graniczną (dane na godz. 7) to:

  1. Jędrzychowice - na bieżąco
  2. Zgorzelec - na bieżąco
  3. Świecko - samochody ciężarowe na bieżąco, samochody osobowe kierowane są do Słubic
  4. Kostrzyn nad Odrą - na bieżąco
  5. Słubice - na bieżąco
  6. Olszyna - na bieżąco
  7. Gubin - na bieżąco
  8. Kołbaskowo - 5 godz. (19.03.2020 r. godz. 20:00)
  9. Krajnik Dolny - 1,5 godz. (19.03.2020 r. godz. 20:00)

Zdaniem czytelników "Wyborczej" to nie do końca efekt zniesienia kart lokalizacyjnych dla transportu: "Kto miał wrócić do kraju wrócił, obcokrajowców i tak wpuszczać nie wolno, a ciężarówki przestają jeździć, bo mają coraz mniej do wożenia w miarę jak firmy wstrzymują produkcję", "Po prostu, większość ciężarówek, jakie wyjechały w poniedziałek, już wróciła.".

Pojawiają się też głosy, że pomiary temperatury na granicy to już przeszłość:

A wy jak myślicie? Czy przez granice przejedziemy bez problemu? Co miało wpływ na poprawę sytuacji na granicy polsko-niemieckiej? Czekamy na wasze odpowiedzi w komentarzach i pod adresem: listy@zielona.agora.pl

CZYTAJ TEŻ: Jak żyją zielonogórzanie, gdy ulice puste, a miasto zamyka się w domach?

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Pacjent zero nadal nie wyszedł ze szpitala, ale jest zdrowy

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Teraz ten durny rząd przywrócił połaczenia lotnicze dla niektórych linii, by mogły odebrać swoich obywateli z Polski. Ale muszą przylecieć "na pusto". Dlaczego nie mogą zabrać ze sobą Polaków wracających do kraju ? Chyba po to by LOT mógł zarobić.
    @Vito(ld)60
    Nie wiem, czy dopiero od teraz. KLM ciągle lata do Gdańska, dwa razy dziennie, a na stronie lotniska GDN jest informacja, że to linie lotnicze decydują o lotach. W rozkładzie są tylko dwa loty regularne, Tel Aviv i Amsterdam plus jakieś czartery, co widać na stronie flightradar. Latają też prywatne awionetki i helokoptery.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Redakcjo, odpowiadam na pytanie.
    Jak wcześniej napisalem, co wyjechało w poniedziałek, w czwartek wróciło.
    Firmy zawieszaja dzialalność, nie ma towaru do wywozu i przywozu.
    Takie firmy jak Toyota, czy Opel (to tylko przykładowo) sa zaopatrywane w systemie "just in time"
    Tak nie ma duzych magazynów, a zawirowanie w transporcie powoduje przestoje.
    Niestety, ale dzięki glupocie rzadzących, z zapaści bedziemy podnosić się przez 10 lat.
    @andrzejg52
    Z której zapaści? Z tej wiekowej, czy obecnej?
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    @andrzejg52
    System ?just in time? był totalnie i bezmyślnie wyżyłowany do granic możliwości. Każdy inteligentny człowiek wiedział, że przez najdrobniejsze zakłócenie w dostawach produkcja złoży się jak domek z kart. A całe to ryzyko w imię zysków akcjonariuszy wyższych o 1%.
    już oceniałe(a)ś
    4
    2
    @axoloek
    Czyżby? Ale przez lata w normalnej sytuacji działał dobrze. Teraz jest sytuacja "początku wojny", nikt nie kupuje samochodów, więc i nie ma sensu (na razie) ich produkować.
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    Z mojej fabryki już nie wyjeżdża żadna ciężarówka....
    już oceniałe(a)ś
    19
    0
    Wczoraj do poprawy sytuacji na granicy wlączyła się Bundeswehr z gorącymi potrawami dla oczekujących na przejściach.
    już oceniałe(a)ś
    14
    0
    mozna wjechac i wyjechac bez rejestracji i mierzenia temperatury, dlatego nie ma korkow.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0
    najgorsze rozwiązanie które klauzulowy szumowski powinien natychmiast wykonać to zlikwidować te karty debilne lokalizacyjne które sa do niczego niepotrzebne a powodują dużo wieksza epidemie bo skupiska kudzkie na granicach i fatalne warunki sanitarne sa siedliskiem wszelkich zarazkow
    już oceniałe(a)ś
    4
    0