Od środy 25 marca we wszystkich szkołach w kraju e-learning będzie obowiązkowy. Sprawdziliśmy, jak wyglądają zdalne lekcje w zielonogórskim LO III, ZST im. Mikołaja Kopernika i SP nr 18.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W piątek w Polsce zaczął obowiązywać stan epidemii w związku z rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Decyzją rządu placówki oświatowe zostały zamknięte co najmniej do 14 kwietnia br. Od środy, 25 marca wszystkie szkoły zostały zobowiązane do realizacji podstawy programowej przez e-learning. Łącznie z ocenami i sprawdzianami.

CZYTAJ WIĘCEJ: Rząd wprowadza stan epidemii. Zamyka szkoły do 14 kwietnia, e-nauka obowiązkowa

Wiele szkół nie jest przygotowanych do sprawnego prowadzenia zajęć online. Ani nauczyciele, ani uczniowie nie są przyzwyczajeni do takiej formy nauczania. Jedni i drudzy muszą w ekspresowym tempie nauczyć się korzystania z aplikacji, z którymi wcześniej raczej nie mieli do czynienia. Problemem jest też dostęp do Internetu i komputera. Zdarza się, że połączenie z siecią jest zbyt wolne lub sprzęt nie obsługuje potrzebnego programu. Z trudnościami borykają się zarówno uczniowie, jak i nauczyciele. Dzielą się jednym urządzeniem z rodzeństwem albo rodzicami, mają pod opieką dzieci, które również odrabiają lekcje czy członków rodziny pracujących zdalnie. Jak radzą sobie szkoły w Zielonej Górze?

W LO III przy ul. Strzeleckiej zajęcia online są prowadzone od dwóch tygodni. Nauczyciele korzystają z różnych platform, w zależności od potrzeby. To m.in. Moodle czy Discord, a nawet WhatsApp. Między sobą komunikują się przez założoną w tym celu grupę na Facebooku, którego też używają do prowadzenia lekcji.

- Wszyscy w dalszym ciągu się wdrażamy. Liczymy się z tym, że nie każdy uczeń ma możliwość uczenia się przez Internet. Dlatego jesteśmy gotowi udostępnić sprzęt najbardziej potrzebującym. Nie każdy też korzysta z szybkiego łącza internetowego, więc nie używamy wideokonferencji - tłumaczy Zbigniew Kościk, dyrektor szkoły.

Lekcje odbywają się zgodnie z planem zajęć. Ułożonym w ten sposób, żeby uczniowie nie musieli spędzać przed ekranem wielu godzin. Jak wyglądają zaliczenia przedmiotu? Wielu nauczycieli używa aplikacji Moodle, posiadającej narzędzia do tworzenia testów czy sprawdzianów oraz ich udostępniania. 

We wtorek przypatrywaliśmy się, jak wygląda lekcja wiedzy o społeczeństwie w klasie trzeciej. Rozpoczęła się zgodnie z planem, o 9.45. Trwała tyle, co zawsze, czyli 45 minut, i została poprowadzona za pomocą aplikacji Discord. Temat zajęć to „Stany nadzwyczajne w Polsce”.

Zdalne lekcje. Nauczyciel wysyła linki

Nauczyciel kilkanaście minut przed rozpoczęciem wysłał uczniom link-zaproszenie do udziału w lekcji grupowej. Discord umożliwia zarówno dialog za pomocą wiadomości tekstowych, jak i głosowych. Oprócz tego można przesyłać rozmówcom pliki, np. obraz. Może to zrobić każdy z uczestników konwersacji. Z aplikacji można też korzystać za pośrednictwem smartfona. Obecność podczas internetowej lekcji nie jest sprawdzana. Ale prowadzący widzi listę uczestników.

Maturzyści kontaktują się ze sobą i pedagogiem tak, jakby używali krótkofalówek. Ci, którzy chcą się wypowiedzieć, na chwilę włączają mikrofon i mówią. Na początku wszyscy wspólnie sprawdzili, czy słyszą siebie nawzajem. Interakcja pomiędzy użytkownikami jest szybka, ale zdarza się, że trzeba coś powtórzyć. Zdarzają się zakłócenia, czasami nie słychać, co mówi druga osoba.

Nauczyciel rozpoczął lekcję od podania definicji trzech możliwych w Polsce do wprowadzenia stanów: wojennego, wyjątkowego i klęski żywiołowej. Na końcu zapytał, czy wszyscy zdążyli zanotować i czy może kontynuować. Tak jak podczas zajęć odbywanych w szkole, uczniowie korzystają z podręczników. Przeczytali też XI rozdział Konstytucji, potrzebny w zrozumieniu tematu lekcji. Po zapoznaniu się z wyznaczoną partią materiału zgłosili się, żeby przeczytać swoje odpowiedzi zanotowane w zeszytach. Gdy czegoś nie zrozumieli, nauczyciel wyjaśniał - tak jak podczas zajęć prowadzonych w szkolnych murach. Zadanie domowe wspólnie sprawdzą na następnych zajęciach.

E-learning w dobie koronawirusa. Zajęcia prowadzone w zielonogórskim LO III przez platformę Discord
E-learning w dobie koronawirusa. Zajęcia prowadzone w zielonogórskim LO III przez platformę Discord  Fot. Filip Ziarek

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Adwokaci za darmo doradzą lekarzom. Powiedzą, jakie mają prawa, obowiązki w czasie epidemii. Co robić, gdy zawodzi państwo?

Zdalne lekcje w ZST

Od środy w Zespole Szkół Technicznych im. Mikołaja Kopernika wszystkie zajęcia odbędą się za pomocą platformy Google Classroom.
Umożliwia ona stworzenie wirtualnych klas, w których komunikacja odbywa się za pomocą wiadomości tekstowych, głosowych i wideo. Dyrekcja szkoły i nauczyciele za pośrednictwem platformy konsultują się, a nawet przeprowadzą radę pedagogiczną w formie wideorozmowy.

Dyrektor szkoły Mariusz Kita w tej chwili opracowuje nowy plan zajęć. Zostanie on dostosowany w ten sposób, żeby zajęć było mniej, ale materiał został przerobiony zgodnie z podstawą programową.

- Na razie nie ma żadnych szczegółowych wytycznych z ministerstwa. Interpretujemy je samodzielnie i staramy się odpowiednio ułożyć plan. Mierzymy się też z innymi problemami. Wielu naszych uczniów jest spoza Zielonej Góry. Niektórzy nie mają swobodnego dostępu do sieci. Robimy rozeznanie, którzy uczniowie nie mają takiej możliwości i wspólnie znajdziemy rozwiązanie. Wszyscy musimy się też nauczyć korzystać z nieznanych nam wcześniej narzędzi do zdalnej nauki. To wymaga czasu i pracy - wyjaśnia Mariusz Kita, dyrektor szkoły.

Pedagodzy zgodnie z rozpiską lekcji udostępnią materiał, a uczniowie od wtedy mogą go pobrać i się z nim zapoznać. Nauczyciel przez 45 minut będzie dostępny dla ucznia, żeby odpowiedzieć na jego pytania. Jeśli nie są to zadania do wykonania na bieżąco, uczeń dośle je w czasie ustalonym z prowadzącym zajęcia. Podobnie jak w używanym przez LO III Discordzie, Google Classroom pokazuje, kto zalogował się do wirtualnej klasy.

Rozporządzenie ministra edukacji mówi o dostosowaniu systemu oceniania w miarę możliwości szkoły. ZST ograniczy się do małych form zaliczeń, niekoniecznie ocenianych w skali 1-6, jak do tej pory. Przeprowadzenie zaliczeń jest możliwe dzięki używanej przez szkołę platformy.

A co z zajęciami praktycznymi? - Skupimy się na teorii, ale niektórzy nauczycieli będą nagrywać np. filmiki instruktażowe w szkolnych pracowniach, gdzie znajduje się odpowiedni sprzęt. Zrobimy to w takim zakresie, na jaki mamy możliwości - mówi Kita.

CZYTAJ TEŻ: "Dziady" w technikum? Uczniowie ZST wystawili dzieło Mickiewicza

CZYTAJ TEŻ: Zakaz wychodzenia z domu bez ważnego powodu. Rząd zaostrza zasady, ale wybory mają odbyć się w terminie

Zdalne lekcje w SP nr 18

Z kolei w SP nr 18 zdalne nauczanie odbędzie się przez używany do tej pory e-dziennik firmy Vulcan. Nauczyciele udostępnią w nim przygotowane przez siebie materiały, np. nagrane filmiki na YouTube. Uczeń otrzyma wiadomość z załącznikiem, w który musi wejść, a rozwiązane zadania w ustalonym terminie prześle nauczycielowi również przez e-dziennik. Co w przypadku, gdy dziecko nie będzie miało warunków do wykonania zadań elektronicznie? Wtedy szkoła przygotuje materiał w formie papierowej.

- Ustalimy telefonicznie, w jaki sposób zostanie przekazany, a następnie sprawdzony. Obowiązywać będzie dotychczasowy plan zajęć, ale zadania będą krótkie i nie wszystkie będą wymagały pracy przy komputerze. Nie chcemy zasypać dzieci i młodzieży materiałem. Nie oznacza to, ze nauka nie będzie prowadzona zgodnie z podstawą programową - mówi Andrzej Brychcy, dyrektor szkoły. - System pozwala też m.in. na sprawdzenie frekwencji. Musimy się zmierzyć z rzeczywistością i udoskonalać e-learning. Wszystkiego się teraz uczymy, bo nie byliśmy na to wcześniej przygotowani - dodaje.

CZYTAJ TEŻ: Szkoła ćwiczeń, czyli poligon dla nauczycieli w SP nr 18

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Stelmet wstrzymuje produkcję. To największy w Europie producent drewnianej architektury ogrodowej

icon/Bell Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Zorganizowanie i funkcjonowanie w nagłej i trudnej a czasem wręcz tragicznej sytuacji jest egzaminem kreatywności dla każdej grupy społecznej i każdego człowieka.
    To jest egzamin umiejętności i własnej wartości.
    już oceniałe(a)ś
    5
    0