Decyzją kanclerz Angeli Merkel, od piątku 10 kwietnia br., wchodzą w życie kolejne obostrzenia. Bez zmian, jeśli chodzi o transport towarów, ale niepracujący w Niemczech bez uzasadnionego powodu na ich teren nie wjadą. Są wyjątki.
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Nowe przepisy mają usprawnić walkę z koronawirusem naszych zachodnich sąsiadów. Będą obowiązywać od 10 kwietnia br. do odwołania. Przypomnijmy, że w Niemczech jest już ponad 107 826 zakażonych, a liczba ofiar śmiertelnych wynosi 2041. Za wyzdrowiałe uznaje się 31 342 osoby - dane na środę, 8 kwietnia na godz. 6:08.

Kolejne obostrzenia na pewno nie dotyczą transportu międzynarodowego towarów, który będzie odbywał się na bieżąco. „Osoby powracające do Niemiec będą musiały się poddać obowiązkowej, 14-dniowej kwarantannie domowej. Kwarantannie nie będą podlegać osoby bez objawów chorobowych, które:

  • codziennie dojeżdżają do/z Niemiec do pracy (»Pendler«),
  • muszą dojechać do/z Niemiec na kilka dni w niezbędnym celu zawodowym,
  • poruszają się w tranzycie do kraju swojego zamieszkania (np. obywatel Polski przejeżdżający z Francji przez Niemcy w drodze do Polski).

Osoby, które przyjeżdżają do Niemiec do pracy na co najmniej kilka tygodni, będą musiały poddać się dwutygodniowej kwarantannie lub pracodawca będzie musiał podjąć równoważne działania w celu zachowania higieny i unikania kontaktów międzyludzkich” – tłumaczy polski rząd na swojej stronie.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Ukrainiec przepłynął wpław rzekę, by dostać się do Polski

W dalszym ciągu Niemcy nie wprowadziły regularnych kontroli na granicy polsko-niemieckiej. Sprawdzanie osób, które wjechały przez tę granicę do ich kraju, jest zadaniem miejscowej policji. Regularne kontrole obowiązują m.in. na granicy z Austrią, Francją czy Luksemburgiem.

Koronawirus. Nie masz powodu, nie wjedziesz

Co istotne, podróżni niemający konkretnego powodu nie wjadą na teren Niemiec. Argumentem nie są odwiedziny bliskich podczas nadchodzących świąt wielkanocnych czy odbiór członka rodziny z niemieckiego lotniska. „Ostateczną decyzję podejmuje każdorazowo policjant podczas kontroli”.

Każdy, kto chce wrócić do swojego miejsca zamieszkania znajdującego się w Niemczech, może bez problemu wjechać na teren państwa. Dotyczy to obywateli i ich rodzin z: Niemiec, państw członkowskich Unii Europejskich, strefy Schengen czy obywateli innych państw mających zgodę na pobyt. Z tego prawa skorzystają też dyplomaci, personel medyczny i wcześniej wspomniani „pendlerzy”.

Warto pamiętać, że obostrzenia w różnych krajach związkowych (landach) mogą być inne. „W niektórych landach wprowadzono bardziej rygorystyczne środki, m.in. zabraniające opuszczanie domu bez ważnego powodu. Z tego względu zalecamy bieżące śledzenie stron internetowych rządów krajów związkowych”.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Na granicy z Niemcami spokojnie, na przejściach nie utkniemy w korku

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Niemcy jakoś potrafią zorganizować wszystko tak, żeby bez potrzeby nie powodować strat w gospodarce i nie utrudniać ludziom życia a zakazu wchodzenia do lasu dalej nie ma, tu nie ma takich półgłówków którzy by na to wpadli.
    już oceniałe(a)ś
    129
    2
    I tak się zamyka granice. A nie tak, jak zrobiła kacza bolszewia. Ze Litwini po dobie oczekiwania na naszej granicy musieli okrążyć Polskę promem.
    już oceniałe(a)ś
    111
    1
    "Przypomnijmy, że w Niemczech jest już ponad 104 tys. zakażonych, a liczba ofiar śmiertelnych wynosi 1842."

    Bezpłatna korekta drodzy handlarze strachem, przyjmijcie w prezencie.
    TAk powinien brzmieć ten fragment w rzetelnym artykule:
    Przypomnijmy, że w Niemczech, po przeprowadzeniu blisko miliona testów stwierdzono pozytywny wynik u ponad 104 tys. z których 95% nie rozwinęła obrazu klinicznego choroby. a jedynie 4895 wymagała przyjęcia do szpitala, a z przyjętych do szpitala tylko 22% wymagało pobytu na OIOMie. Liczba ofiar śmiertelnych wynosi 1842, średni wiek zmarłych wynossi 82 lata.

    Drobiazg, nie ma za co.
    @ekumeniczna_ortodoksja
    jest, jest...a czy wszyscy zmarli wymagali OIOMu? bo jeśli, to śmiertelność na OIOMie przekracza 58%, co już nie brzmi tak znowu uspokajająco...możesz nam to przedstawić w jakimś lepszym świetle? może np. i tak by kiedyś umarli, albo coś w tym stylu...
    dzięki!
    już oceniałe(a)ś
    2
    9
    @ekumeniczna_ortodoksja
    w Bawarii też troche panikują, w Austri mamy pod kontrolą, jest pełna samodyscyplina a i tak granice chcą zamykać, bywa róznie.... :_)
    już oceniałe(a)ś
    2
    0
    @ALICE_2.0
    Nawet Johnson ma 50% prawdopodobieństwa, że to przeżyje
    już oceniałe(a)ś
    0
    0
    @tommywolf
    Dopiero teraz "pod kontrolą". A Ischgl? Stąd rozniosło się na pół Europy.
    już oceniałe(a)ś
    0
    1
    @margolcia
    W tam, on jest na tej intensywnej terapii, bo ?może jej będzie potrzebował?, jak to powiedzieli w BBC.
    już oceniałe(a)ś
    1
    0
    Sasin organizował lot do Smoleńska 96 ofiar /poległych/ ilu będzie poległych 10 maja?
    już oceniałe(a)ś
    25
    0
    Obawiałem się takiego obrotu sprawy ze strony niemieckiej,dlatego zostałem. Wrócę jak będzie po wszystkim. Czuwaj.
    już oceniałe(a)ś
    21
    1