Za nami Święta Wielkanocne, w trakcie których skontrolowano ponad 27 tys. osób na granicy polsko-niemieckiej. Od Wielkiego Piątku utrzymywał się płynny ruch na przejściach z naszymi zachodnimi sąsiadami. Jak jest obecnie?
Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

W trakcie Wielkanocy, w dniach 10-13 kwietnia pogranicznicy sprawdzili ok. 27,2 tys. podróżnych, z czego ok. 17,9 tys. na granicy wewnętrznej.

Straż Graniczna informuje, że w poświąteczny wtorek (dane na godz. 7) na wszystkich przejściach granicznych - Jędrzychowice, Świecko, Zgorzelec, Olszyna, Kostrzyn nad Odrą, Krajnik Dolny, Kołbaskowo, Gubin, Słubice, Świnoujście-Garz - ruch odbywa się na bieżąco.

Przypomnijmy, że zgodnie z decyzją kanclerz Angeli Merkel od piątku, 10 kwietnia br., wjedziemy do Niemiec tylko z uzasadnionych powodów. O skierowanie na kwarantannę po powrocie do kraju nie muszą się martwić osoby na co dzień dojeżdżające do pracy za zachodnią granicą. Przepisy nie zmieniły się dla kierowców transportu międzynarodowego.

W Niemczech jest już ponad 130 072 zakażonych koronawirusem, a liczba ofiar śmiertelnych wynosi 3 194. Za wyzdrowiałe uznaje się 68 200 osób - dane na wtorek, 14 kwietnia na godz. 8:31.

CZYTAJ WIĘCEJ: Koronawirus. Niemcy wprowadzają kolejne obostrzenia, o świątecznych podróżach można zapomnieć

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Większość polskich pracowników wróciła z Niemiec. "Nie skusiło 65 euro za dzień"

Czytaj ten tekst i setki innych dzięki prenumeracie
Wybierz prenumeratę, by czytać to, co Cię ciekawi 
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Więcej
    Komentarze
    Zaloguj się
    Chcesz dołączyć do dyskusji? Zostań naszym prenumeratorem
    Czy ktoś w Wyborczej mógłby zauważyć, że liczba wykonywanych testów w Polsce spadła do poziomu sprzed dwóch tygodni, dzięki czemu liczba wykrywanych zakażeń spadła o dwie trzecie, dzięki czemu rząd może rozwijać narrację o "wypłaszczaniu się liczby zachorowań" i może nam zafundować wybory? A liczba zgonów - no cóż, sami piszecie, że r/r w Rzeszowie wzrosła o 38%, przy zerowej ilości zgłoszonych tam zgonów na koronawirusa. W skali kraju, ekstrapolując wynik rzeszowski, można przyjąć, że w marcu zmarło na nieznane choroby płuc bez diagnozowania koronawirusa ok. 7700 osób - i to, uwzglęedniając włoskie doświadczenia, jest dużo bliższe prawdy.
    już oceniałe(a)ś
    4
    0