Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Przypomnijmy. W zakładzie karnym w Krzywańcu od 2016 r. działa hala produkcyjna dla 150 więźniów. Znajdują się tam m.in. maszyny do szycia.

„35 skazanych kobiet i jeden skazany mężczyzna szyją maseczki, ochraniacze oraz kombinezony ochronne. Mamy do dyspozycji dziewięć maszyn, które ruszyły do pracy pełną parą. Praca została podzielona zespołowo i na dwie zmiany. Doświadczone krawcowe szyją maseczki, natomiast krawcowe mające mniejsze doświadczenie wykrawają formy z materiału i przygotowują go do zszycia” – pisze zakład na swojej stronie.

Z tkaniny zostanie wyprodukowanych 10 tys. maseczek. 2 tys. trafiło 10 kwietnia do magazynu lecznicy.

"Dziś 5 tys. maseczek uszytych rękoma osadzonych przekazała nam delegacja pod dowództwem dyrektora placówki, płk. Daniela Janowskiego. Kolejną niespodzianką było 100 maseczek dla dzieci, mniejszych i o wesołych wzorach. Jakby tego było mało, otrzymaliśmy też trzy blachy ciasta, które upiekły przebywające w Krzywańcu kobiety. Słodkości trafiły na oddział zakaźny i do naszych ratowników. A ekipa zabrała kolejną belę materiału, która zostanie zamieniona na maseczki przez 30 dzielnych Pań. Dziękujemy!!!" - pisze szpital na swojej stronie.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Jeśli nie masz maseczki, to przyjdź i weź. W Sulechowie stanęły maseczkomaty [SONDA]

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.