Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

Chcesz dostawać e-mailem serwis z najważniejszymi informacjami z Zielonej Góry? Zapisz się na nasz bezpłatny newsletter.

Jeszcze wczoraj jasne dla wszystkich było, że w zielonogórskiej lecznicy na oddziale zakaźnym do zdrowia powraca czterech chorujących na COVID-19.

We wtorek, 19 maja, szpital ogłosił, że od niedzieli pacjentów zmagających się z „koroną” w ich murach już nie ma.

„Do tej pory, czyli od 4 marca, gdy pojawił się na naszym oddziale chorób zakaźnych pacjent zero, łącznie hospitalizowanych było u nas 22 chorych zakażonych koronawirusem. W tym jedna pacjentka w stanie bardzo ciężkim, ale dzięki wielkiemu zaangażowaniu naszego personelu medycznego, szczęśliwie przebywa już w domu” – pisze szpital na swojej stronie.

„Oby tak dalej.... Oj, chciałoby się zaśpiewać za Elektrycznymi Gitarami, że »To już jest koniec...nie ma już nic...«” – dodaje.

Liczba osób w regionie, u których zdiagnozowano COVID-19, od 12 dni utrzymuje się na poziomie 92. Ostatni przypadek w Lubuskiem wykryto w czwartek 7 maja.

Co ważne, już 81 z 92 osób zwalczyło chorobę, o czym informuje Lubuski Urząd Wojewódzki. W dodatku woj. lubuskie jest jedynym w kraju, w którym nikt nie umarł przez koronawirusa.

W Polsce COVID-19 zdiagnozowano u 19 080 osób, z czego 941 zmarło. Ozdrowieńców jest 7903 –  to dane na wtorek, 19 maja, na godz. 10.

CZYTAJ TEŻ: Koronawirus. Mikrobiolog: Ponad 80 proc. z nas się zakazi, większość bez świadomości

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.