Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

W Lubuskiem liczba zakażonych koronawirusem nie przekracza 120 osób i stanowi najniższą w kraju. Na początku wybuchu epidemii koronawirusa testy można na jego obecność można było wykonać tylko w Warszawie w Państwowym Instytucie Higieny, potem w gorzowskim sanepidzie. Od półtora miesiąca testy wykonuje także laboratorium Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Elżbieta Polak, lubuska marszałek przekazała lecznicom w Gorzowie i Zielonej Górze aż 5 mln zł na zakup genetycznych testów, czyli takich o wysokiej wiarygodności.

- Oczywiście te zakupione z unijnych środków, nie mogły być dostępne w komercyjnej ofercie szpitalnej diagnostyki. Dlatego zawiązaliśmy współpracę z laboratoriami komercyjnymi w Polsce, by zielonogórzanie mieli możliwość przebadania się odpłatnie - mówi Sylwia Malcher-Nowak, rzeczniczka szpitala.

By spełnić ministerialne wytyczne darmowego testu trzeba spełnić warunki: mieć objawy COVID-19 i mieć kontakt z osobą zakażoną. W komercyjnej ofercie badać może się każdy, kto ma wątpliwości. 

Kup sobie test na koronawirusa

Szpital rozszerzył ofertę od wtorku, 2 czerwca. Wprowadził możliwość wykonania prywatnych badań diagnostycznych w kierunku zakażenia SARS-CoV-2. - Badanie metodą PCR polega na określeniu obecności wirusa w wymazie z błon śluzowych gardła – mówi Sylwia Malcher-Nowak. Próbki nie są badane w szpitalnym laboratorium, a wysyłane do komercyjnego laboratorium w Poznaniu lub Szczecinie. Szpital pośredniczy, więc w całej diagnostyce pobierając jedynie wymazy.

Te pobierane są od pacjentów w punkcie poboru, w namiocie przy oddziale chorób zakaźnych od poniedziałku do piątku, w godz. 10-12. Wyniki testu poznamy kolejnego dnia, po godz. 15. To standardowy czas, w jakim komercyjne laboratoria wykonują taką diagnostykę. 

Testy molekularne pozwalają analizować zawartość kwasów nukleinowych. Wykonuje się je nie tylko przy identyfikacji patogenów chorobotwórczych, ale również m.in. w przypadku diagnozowania chorób genetycznych i nowotworowych. Czułość takich testów wynosi ponad 99 proc. Są jednak dość drogie. Koszt komercyjnego badania to 534 zł (najlepiej wcześniej zrobić przelew na konto szpitala).

Jak szybko to GeneXpert

Szpital zakupił także amerykańskie testy Xpert Xpress Sars-CoV-2, które wykonuje w swoim laboratorium korzystając z wartego 200 tys. zł aparatu – GeneXpert Real Time PCR. Zautomatyzowany test molekularny wykrywa samego wirusa, a nie np. jego przeciwciała. I co najważniejsze, test może wykryć zakażenie, gdy pacjent nie ma jeszcze objawów. W ciągu doby szpitalne laboratorium może wykonać ok. 80-100 testów. Na razie spośród 6 tys. zakupionych testów, szpital wykonał ich ok. 1,5 tys.. Używa je w pilnych przypadkach, gdy liczy sie czas np. przyjmując pacjentów na oddziały w trybie pilnym. Powód? Testy są szalenie szybkie, nie trzeba czekać dobę na wynik, a zaledwie godzinę. Dzięki temu szpital nie podejmuje ryzyka, że wprowadzi do lecznicy osobę zakażoną.

Zwrócił 30-latkowi uwagę, że pies biega bez smyczy, dostał cios nożem w brzuch

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.