Ten artykuł czytasz w ramach bezpłatnego limitu

"Już tylko krok nas dzieli od teorii czystości rasy i wysegregowania podludzi? Ale przecież to już było" - zaczyna swój mocny wpis na Facebooku Wadim Tyszkiewicz, były prezydent Nowej Soli, obecnie opozycyjny, choć niezrzeszony senator, sympatyzujący ostatnio z ruchem Szymona Hołowni.

Tyszkiewicz oburzył się na słowa Przemysława Czarnka, posła PiS i członka sztabu wyborczego prezydenta Andrzeja Dudy, który w sobotę w programie "Studio Polska" na antenie TVP Info stwierdził: -Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją - mówił Czarnek.

Dzień wcześniej Jacek Żalek w TVN24 przekonywał, że LGBT to nie ludzie, tylko ideologia. 

Zdaniem Wadima Tyszkiewicza wzrost natężenia tego typu retoryki w obozie władzy to nie przypadek. Przypomina, że wybory już za 14 dni.

"Notowania Dudy spadają. Kaczyński w strachu. Aparatczykom w oczy zagląda widmo odpowiedzialności za łamanie prawa, konstytucji, jak i za pospolite złodziejstwo. Trzeba więc sięgnąć po sprawdzone metody. Trzeba wykreować wroga, nawet sztucznego, wyimaginowanego. Byli już uchodźcy, zakażeni pasożytami, zagrażający 38-milionowemu dumnemu narodowi, teraz czas na <tęczową zarazę>" - pisze Tyszkiewicz.

Były prezydent Nowej Soli przekonuje, że Polaków mało obchodzi, kto z kim sypia, a nadmuchiwanie balona nienawiści służy jedynie polityce PiS.

"Osoby nazywane dzisiaj LGBT były na świecie od początku jego stworzenia. Znam wiele takich osób. To ich natura, to ich sprawa. Wszyscy, których znam, to uczciwi, pracowici, sympatyczni ludzie. Znam też wielu odczłowieczonych "prawdziwych Polaków". Wszelkich maści patologii w naszym kraju dostatek. Dlaczego więc wzięto na celownik osoby, które dokonały innego wyboru niż tradycyjny sposób życia?" - pyta retorycznie Tyszkiewicz.

Ironizuje, że choć PiS promuje tradycyjny model rodziny, to "przywódca kraju z Nowogrodzkiej w niczym nie przypomina takiego modelu".

- Nie szokuje Andrzeja Dudy skala pedofilii w Kościele, instytucji, która powinna chronić, a nie deprawować. Jakoś pan prezydent nie zabiera głosu w tym temacie. Pan prezydent atakuje ideologię, która nie istnieje. To są ludzie, a nie ideologia - podkreśla Tyszkiewicz.

CZYTAK TAKŻE: Radny PiS powiela krzywdzący mit: Wśród osób homoseksualnych częściej dochodzi do pedofilii

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu

Wypróbuj prenumeratę cyfrową Wyborczej

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych,
lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.